Tu może być Twoja reklama
Zapytaj >>

Kilka zdań przed kolejnym Zjazdem

2005/05/09 00:23:33


Kilka zdań przed kolejnym Zjazdem

Czas strasznie szybko ucieka. Jesteśmy po wyborach do rad okręgowych, a już powinniśmy przygotować się do Zjazdu Sprawozdawczo-Wyborczego Rady Krajowej. Przygotować sobie przemyślenia i wystąpienia oraz propozycje wniosków na piśmie. Dlatego tych kilka zdań traktuję, jako zarys, szkielet wystąpienia, które powinno być zaprezentowane podczas Zjazdu w Toruniu. Będę w tym miejscu niewątpliwie zarozumiały, gdy napiszę, a nie mówiłem. W poprzednim Biuletynie w tekście „Kilka przemyśleń przed Zjazdem” w jednym z punktów podkreślałem konieczność nie zapowiadanych kontroli zakładów mięsnych... i już mamy kolejną aferę w powiecie kaliskim. Przekonany jestem, że to nie koniec tego typu afer, gdyż zwalniani z pracy przez „rzeźników” pracownicy w ten właśnie sposób będą szukać rewanżu, będą się „odgryzać” i informować prasę i TV o występujących nieprawidłowościach. Co należy zrobić, by zakończyć tego typu wydarzenia? Pozostawienie z licznymi problemami lekarzy wolnej praktyki czyli „lekarzy urzędowych” pogłębia tylko frustracje, rodzi szereg niedomówień i nie załatwia żadnego problemu. Sprawa jest o wiele trudniejsza i bardziej skomplikowana niż się wielu decydentom wydaje. Istniejący układ prowadzi do całkowitego zniszczenia resztek dobrego imienia naszego zawodu. Dlatego należy na nasz Zjazd Krajowy do Torunia zaprosić posłów, domniemanych przyszłych premierów Rządu RP. Mam na myśli – J. M. Rokitę i J. Kaczyńskiego. Wydaje mi się, że w tym okresie ci panowie powinni nasze zaproszenie przyjąć i może udałoby się wówczas przekonać ich, że usytuowanie Inspekcji Weterynaryjnej czyli Głównego Lekarza pod Ministrem Rolnictwa jest niewłaściwe i zaproponować albo zupełnie samodzielny pion podległy bezpośrednio pod premiera (co mnie wydaje się mniej realne ale jest to pomysł posła Waldy Dzikowskiego z Platformy Obywatelskiej) albo pod Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto departament bezpiecznej żywności i weterynarii należy włączyć do GIW-u. Czy to wszystko? Tak. Gdyby to się udało przekonany jestem, że inspekcja stałaby się wreszcie i n s p e k c j ą i „blachy”, które posiadamy zyskałyby odpowiednią rangę. Oczywiście, nie jestem aż tak naiwny by sądzić, że samo inne usytuowanie jest panaceum na wszelkie bolączki. Drugi krok – to uwolnienie powiatowych lekarzy spod wpływu i układów z właścicielami zakładów ze swoich powiatów. Podczas budowy nowych zakładów wielu kolegów współpracowało z rzeźnikami i tym podobnymi, zawiązały się koleżeńskie i przyjacielskie stosunki – jak to zmienić? Niestety pozostaje tylko drastyczny sposób - przeniesienia do innych powiatów na np. okres 3 lat lub dłużej. Okres ten pozwoliłby uwolnić się od pewnych nieformalnych zależności. I dopiero wówczas – jestem przekonany – inspekcja zacznie spełniać swoje zadania. Jeśli tego nie podejmiemy i jeśli pogodzimy się z istniejącym stanem rzeczy, to musimy pogodzić się także i z tym, że co chwilę wytykać nas będą paluchami i co chwilę nowy główny lekarz będzie zapewniał, że jest zszokowany i że to się więcej nie powtórzy... do następnego przypadku. Prywatnym właścicielom w całym cyklu inwestowania i produkcji zależy tylko na jednym a cel ten jest jasny – jak najwięcej zarobić (i niema się czemu dziwić) i będą zawsze robić wszystko, by oszczędzić na środkach czystości, by taniej kupić wsad, by mniej płacić pracownikom i nam itd. Wszelkie wymagania doprowadzają do niezbędnego minimum, a szczególnie gdy wiedzą, że żadna niespodziewana kontrola ich nie zaskoczy. Wracam, z uporem maniaka, podstawowe nasze zadania na ten rok, zmiana usytuowania głównego lekarza w Rządzie i rotacja powiatowych lekarzy. Książkę można napisać o tym, co jeszcze należy zmienić w naszym prawie ale miarą naszej skuteczności, nowych delegatów na Zjazd Krajowy, nowych członków rad okręgowych i rady krajowej niechaj będzie chociaż załatwienie tych najważniejszych spraw. Jeśli tego nie załatwimy to nie mam czego zazdrościć młodym wchodzącym w życie zawodowe koleżankom i kolegom. To lepiej aby spakowali manatki i poszukali swego miejsca w innym normalnym kraju, gdyż w takich zależnościach żyć się niestety nie da.

Dr Włodzimierz Gibasiewicz Wielkopolska Izba Lekarsko-Weterynaryjna

Komentarze czytelników:

Brak komentarzy.

Wróć do artykułów

© copyright 2004-2005 by Drag, design by Kokuryu. Wszelkie prawa zastrzeżone.