Tu może być Twoja reklama
Zapytaj >>
Tu może być Twoja reklama
Zapytaj >>

Po spotkaniu w Pile - jeszcze raz

2005/06/14 21:14:32


Lekarze weterynarii powiatu złotowskiego

Po spotkaniu w Pile - jeszcze raz

W czerwcowym wydaniu biuletynu lek.wet Zdzisław Gołaszewski ze Złotowa napisał płomienny artykuł nafaszerowany z jednej strony odwołaniami do patriotyzmu i innych najwyższych wartości ludzkich, a z drugiej strony wieloma obraźliwymi słowami .
Oczywiście według autora te najwyższe wartości to JA , natomiast „pozbawieni honoru i godności osobistej ”świnie” to inni lekarze weterynarii w tym jego koledzy z powiatu złotowskiego.
Ponieważ wiemy, że redakcja biuletynu podjęła decyzję o drukowaniu wszystkich wypowiedzi kolegów( poza wulgaryzmami ) dlatego nie dziwi nas, że wypowiedź dr.Gołaszewskiego została wydrukowana.
To jednak nie znaczy, że jest przyzwolenie na manipulowanie faktami, bezkarne obrażanie koleżanek i kolegów i posługiwanie się kłamstwem.
Po opublikowaniu tego samego artykułu, wcześniej na stronie internetowej „Medicusa” traktowaliśmy ten głos jako krzyk rozpaczy człowieka, który utracił wpływy jednakże po dodaniu kilku kłamstw w „wersji biuletynowej” milczeć nie sposób.
Pan dr.Gołaszewski słynie z używania mocnych słów, nieadekwatnych do sytuacji stąd ”konformizm,serwilizm,kunktatorstwo ,tchórzostwo” oraz inne wcześniej zacytowane, nie dziwi nas również wysoka samoocena własnych działań, z tego też słynie autor.
Gdyby Pan dr.Gołaszewski był tak dobrze wychowany jak pisze nie obrażałby kolegów .
Obraża kolegów z Chodzieży wymyślając im od ludzi” pozbawionych honoru i godności osobistej „ponieważ „ nie przybyli na zebranie”, tymczasem na sali byli koledzy z Chodzieży, chociażby w osobie delegata na zjazd okręgowy WIL-Wet Rafała Finka.
Na marginesie frekwencji ,to wielu kolegów obecnych na tym spotkaniu mówiło, że gdyby dr.Gołaszewski był jedynym organizatorem tego spotkania to również nie przyjechaliby i wtedy swoje płomienne wystąpienie mógłby zaprezentować jedynie do lustra.
Zastanawia nas krótka pamięć dr.Gołaszewskiego, pisze że w rozliczeniach prac zleconych przez PLW „zaspakaja się potrzeby instytucji państwowych (Powiatowe Inspektoraty Weterynarii, Skarb Państwa, itd) to prawda , że każdy Powiatowy Lekarz Weterynarii pobiera 7% „haraczu”na pokrycie kosztów obsługi tych prac, o tym mówi ustawa o inspekcji (Art.17ust3.) Z opłat, gromadzonych na „dochodach własnych”, są pokrywane wydatki na:
wynagrodzenia lekarzy wyznaczonych i obsługę tych dochodów i zgodnie z prawem nie wolno tych środków użyć na inny cel.
Natomiast kiedy
Rejonowym Lekarzem Weterynarii w Złotowie był nie kto inny tylko Zdzisław Gołaszewski to pobierał 30% ze zleconych prac od lekarzy wolnej praktyki i uważał to za normalne. To był prawdziwy haracz.

Nie znaczy to, że podoba się nam sposób rozliczeń prac zleconych, wiele tez zawartych w artykule uważamy za słuszne, tylko akurat nie kol.Gołaszewski powinien je głosić, bo my w powiecie złotowskim i chyba w całym byłym województwie pilskim doskonale pamiętamy jego diametralnie inne poglądy, gdy był rejonowym w Złotowie i krótko Wojewódzkim Lekarzem Weterynarii w Pile.
Natomiast użyte zdanie „Każdy ciągnie do siebie nawet za cenę ześwinienia się .Miałem okazje to zobaczyć na poniedziałkowym spotkaniu w moim powiecie przy okazji rzekomego podziału szczepień psów przeciw wściekliźnie” jest bezczelnością i obraża nas wszystkich. Być może dr.Gołaszewski był na innym spotkaniu niż reszta lekarzy weterynarii powiatu złotowskiego.
Wspomniane spotkanie „powiatowy” zorganizował na naszą prośbę, aby przedstawił nam nowości prawne z zakresu wykonywanych prac zleconych, jednym z zaplanowanych punktów była dyskusja na temat przeprowadzenia szczepień psów przeciw wściekliźnie w powiecie, aby nie prowokować nieporozumień między kolegami.
I to nam się udało.

Po przeczytaniu rewelacji dr. Gołaszewskiego odnieśliśmy wrażenie, że mamy jakiś zbiorowy zanik pamięci, bo nie możemy sobie przypomnieć żadnego sporu, nie mówiąc o czymś co można by nazwać ”ześwinieniem.”
Naszym zdaniem dr.Gołaszewski powinien przeprosić wszystkich kolegów, których obraził jeżeli oczywiście jego wychowanie mu na to pozwala.
Rozumiemy, po długim okresie niezauważania jego osoby chciał zaistnieć na fali namysłowskich działań „Medicusa” i być może wielu kolegów, którzy nie znają wcześniejszych poglądów i poczynań dr.Gołaszewskiego nawet poruszył, jednakże na nas ta demagogia nie robi to już najmniejszego wrażenia.

Komentarze czytelników:

Brak komentarzy.

Wróć do artykułów

© copyright 2004-2005 by Drag, design by Kokuryu. Wszelkie prawa zastrzeżone.