Tu może być Twoja reklama
Zapytaj >>

Włodek Szczerbiak o Walnym Zebraniu

2006/02/08 01:21:55


I co?

W Namysłowie ubiegłej niedzieli odbyło się zebranie sprawozdawczo – wyborcze „Medicusa” Osobiście spóźniłem się na spotkanie około półtorej godziny, więc nie będę referował kto odszedł, kto wszedł.
Gdy przyjechałem właśnie zaczynała się część przeznaczona na dyskusję. W zebraniu wzięli udział goście, pani Maria Boratyn-Laudańska, Zastępca Dyrektora Departamentu
Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii, pan Krzysztof Jażdżewski, Główny Lekarz Weterynarii, członkowie Prezydium Rady Krajowej naszej Izby z panem Tadeuszem Jakubowskim, Prezesem Izby. Oczywiście, oprócz członków Stowarzyszenia, którzy zjechali się do opolskiego miasteczka. Uprawnionych do głosu było około siedemdziesięciu osób ( sądzę to po numerze mojego mandatu ).

Kto wywołał wilka z lasu – trudno powiedzieć, ale praktycznie cała dyskusja zamknęła się wokół jednego tematu. Mowa też była o odchodzeniu lekarzy z weterynarii, o błędach w rozporządzeniach o rejestracji, kontroli zakładów leczniczych dla zwierząt, lecz to były tematy marginalne.
Tematem przewodnim stały się kontrole IRZ. W zasadzie myślałem, że temat został przedyskutowany na stronach internetowych i to w dodatku bez większego zainteresowania. Okazuje się, że nie, dyskusja dopiero się zaczyna…

Ad rem! System Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt ma podobno na celu:

- ujednolicenie identyfikacji zwierząt,
- kontrolę przemieszczania zwierząt,
- monitorowanie sytuacji epizootycznej w kraju przez służby weterynaryjne.

System pozwala także na:

- wspieranie służb hodowlanych (tworzenie rodowodów),
- identyfikację mięsa wołowego (etykietowanie),
- realizację dopłat bezpośrednich.

Jak z powyższej informacji wynika – weterynaria jest chyba najżywotniej zainteresowana poprawnym funkcjonowaniem tego systemu. Niemniej system jest w niepodzielnym władaniu Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Po zakończeniu akcji kolczykowania, nadszedł czas na normalne korzystanie z tej bazy danych. Im dalej od kolczykowania, tym więcej cudów w oborach. Doskonale wiadomo to wszystkim lekarzom weterynarii. System, będący jednym z filarów umożliwiających uznawanie naszego kraju za wolny od najróżniejszych zaraz – zaczyna padać. Chyba każdy lekarz weterynarii zetknął się z koniecznością potwierdzania, że sztuka opisana w paszporcie to nie buhaj, tylko krowa, lub że nie oznakowany bydlak jest klinicznie zdrowy (w zamyśle Agencja ma pewnie wykazanie, że dana sztuka jest wolna od BSE). Każdy z nas podczas monitoringów wykrywa dorosłe zwierzęta trzymane bez kolczyków. Cały ten system zaczyna więc skrzypieć i trzeszczeć. Lada chwila może runąć, pozbawiając nasze rolnictwo związanych z jego istnieniem unijnych przywilejów, dopłat.

Pojawiła się konieczność takiego ustawienia systemu, żeby stał się całkowicie wiarygodny. Agencja za skarby świata nie podejmie się tego zadania. Tak, jak nie została stworzona do kolczykowania, tak i nie jest do sprawdzania. A kontrola musi być wiarygodna, żeby jej wyniki były miarodajne dla Unii. Musi to być kontrola państwowa. Komu można tak zaufać? Oczywiście, tylko weterynarii! I w dodatku, zdaniem Ministerstwa Rolnictwa – zrobimy to w czynie społecznym!

Kukułcze jajo otrzymaliśmy podobno razem z nowymi stawkami za badania monitoringowe bydła. Co z tym zrobić? Jak ugryźć? Główny Inspektorat z braku etatów przerzucił temat na lekarzy wyznaczonych. W ich obronie (lekarzy prywatnej praktyki) natychmiast stanęła Rada Krajowa. Zaczęły się długie i trudne negocjacje, nadal zresztą trwające. Niemniej są już pewne ustalenia. Dzięki mrówczej pracy naszych kolegów – nie trzeba będzie wypełniać aż ośmiu stron w każdym z kontrolowanych gospodarstw. Dokumentacja została staraniem Rady zredukowana zaledwie do trzech stroniczek i to częściowo już wypełnionych przez komputery Agencji. Ot, wystarczy – zdaniem przedstawicieli Rady zidentyfikować sztuki, jak to się normalnie robi przy każdej akcji pobierania krwi, lub badania TBC, postawić ptaszki w odpowiednich rubrykach i po robocie. Wszelkie inne sprawy zostaną za nas wyjaśnione w Inspekcji i Agencji.

Lekko, łatwo i przyjemnie! A jaka to korzyść dla Kraju, splendor dla lekarza kontrolującego! Uznanie władz, szacunek rolników. Ostatecznie Ministerstwu coś się też należy za podwyżkę stawek monitoringowych, choćby taki drobny ukłon, prawda?

Osoby uczestniczące w Nałęczowskim zebraniu zostały przez Tomasza Porwana zobligowane do zagłosowania, czy chcą tego splendoru, szacunku i uznania. Wynik głosowania przeszedł oczekiwania Prezydium. A brzmiał: wszyscy przeciw temu zaszczytowi, szacunkowi. Jeden wstrzymał się od wypowiedzenia zdania. (W tym miejscu składam Temu, co się wstrzymał – wyrazy mojego prawdziwego szacunku, że miał odwagę i honor wziąć na siebie to odium związane z wynikiem tego głosowania na „nie”. Inni albo wyszli, albo głosowali jak wszyscy). Patrzcie, Państwo, patrzcie. Taki piękny prezent i jednocześnie okropny afront ze strony lekarzy zrzeszonych w „Medicusie”. Praktycznie wszyscy przeciw, a tu same korzyści! Co się stało?

Ten na pozór incydentalny szczegół nasunął tak wiele emocji, skonfrontował lekarzy z Ministerstwem, Radą, Głównym Inspektoratem. Pozornie najśmieszniejsze może być to, że scementował lekarzy Inspekcyjnych z terenowymi. Tego jaja nikt nie chce! A już absolutnie nie w tej formie!

Czy ja bym umiał odpowiedzieć czemu tak wyszło? Hm, pozostaje się mi posłużyć opiniami innych wygłoszonymi w Namysłowie, no może i dodam coś od siebie, (jak zwykle niestety). I w związku z tym moja wypowiedź nie jest ani wykładnią, ani wyrocznią, a tylko i wyłącznie moim osobistym komentarzem do sytuacji.

Zacznijmy od tego, że w Agencji ciągle jest mowa o nadmiernych zarobkach. W Inspekcji – ten temat nie występuje, ba mówi się nawet o braku rąk do pracy, bo młodzi uciekają, duża odpowiedzialność, lichutka pensyjka. Agencja w uznaniu wiarygodności społecznej, jaką budzi weterynaria, w uznaniu jej potrzeb związanych z epizootyczną koniecznością identyfikacji zwierząt – scedowała kontrolowanie zgodności pogłowia ze stanem w komputerach na nas. Jednak wobec zobligowania przez Ustawę o ochronie danych osobowych Agencja postanowiła dopuszczać nas do tych danych (niby dla nas stworzonych) fragmentarycznie. Wgląd mają więc wyłącznie dwaj na powiat, specjalnie zaufani lekarze weterynarii. Ten dostęp, za okazaniem odpowiednich kodów jest możliwy tylko w siedzibie Agencji.
Natomiast dane z komputera konieczne do skontrolowania wytypowanego przez tą maszynę gospodarstwa mogą znajdować się w rękach weterynarii w sumie dość długo, bo aż przez 72 godziny. Czas nadto wystarczający do skontrolowania jednego, czy pięćdziesięciu wytypowanych gospodarstw. Czyli aż 72 godziny na kontrolę i działania naprawcze w losowo wybranych przez komputer zagrodach. Rzuć wszystko i leć pomóc Agencji. Czy jaśnie komputer wytypuje właśnie monitorowaną wieś? Hmm… Jak jest uczciwie zaprogramowany – nigdy w życiu!
Fakt, jesteśmy stworzeni do reakcji alarmowych, to nasz chleb powszedni, a sytuacja niewątpliwie wymaga takich działań. Ża-pro, jak teraz piszą w sms-ach. Więc nie o to chyba chodziło podczas głosowania w Namysłowie?

To szukajmy dalej. Hutę imienia Lenina wybudowano w epoce komunizmu. Tamę we Włocławku – też. I co najciekawsze – wybudowano za konkretne pieniądze. Nie w ramach czynów społecznych, zielonych niedziel, czy innych wynalazków przebrzmiałego systemu. Socjalizm był zdaniem Majakowskiego – „swobodnym trudem swobodnie zrzeszonych ludzi”. Teraz mamy drapieżny kapitalizm i wszystko jest za pieniądze. Za pieniądze mają być też IRZ-ety. Za te pieniądze, co dostaliśmy już na monitoring. No niby gra, ale coś nie tak. Nie znam się na wyższej polityce, wychodzi jednak, że skoro Unia nie przewidziała w swych wspaniałych dyrektywach pieniędzy na kontrole prawidłowości działania systemu IRZ – Polska najwyraźniej też nam ich nie da. Czy może to było przyczyną tego gremialnego nie – w Namysłowie?

A może chodziło o to, że lekarz weterynarii, ze specjalną, błyszczącą orzełkiem i ministerialnym blichtrem odznaką będzie mógł niczym prawdziwa, demokratyczna Władza kontrolować ciemnych chłopków? Co tu ukrywać dla niektórych może to być zaszczytem. Fakt, czasami można się liczyć z napluciem przez ciemnogród na blaszkę. Ale na pewno uczyni to nie więcej niż co trzeci kontrolowany. A odznaka jest stalowa, chroni osobę w nią wyposażoną nie od takich „pocisków”. Ba pod tą odznaką znajduje się dodatkowo – latami wypracowywany autorytet terenowego lekarza weterynarii. On też ochroni od niecnych zagrań. Czyżby lekarze prywatnej praktyki, mimo takich mocowań, zabezpieczeń mieli jeszcze jakieś anse? Czemu głosowali na nie?

Sam Główny Lekarz, Prezes Rady, członkowie Prezydium tłumaczyli, że warto przyjąć te czynności kontrolne. Doktor Jakubowski wyjaśnił dokładnie, że IRZ to nic innego jak zwyczajna identyfikacja sztuki bydła, taka sama, jaką robimy przy rutynowym monitoringu. Spisujemy numer krowy, gospodarstwa, nazwisko, wieś i to praktycznie wszystko. Najwyżej dwanaście minut na gospodarstwo liczące sobie powiedzmy pięć ogonów! A tu niewierni terenowcy wychodzą z takimi cudami, że może i te dwanaście minut wyjdzie, jak wszystko dobrze. A jak źle? Sto dwadzieścia? Zakładając, że ja dziennie zmonitoruję dziesięć – dwadzieścia gospodarstw – mam zaledwie dwie godzinki pracy więcej, no chyba, że trafi się cielę bez kolczyka, buhaj bez paszportu z jarmarku od nieznanego handlarza. Ale to tylko takie sporadyczne przypadki, z czego doskonale zdaje sobie sprawę każdy terenowy lekarz weterynarii. Tym inspektorom, którzy już robili IRZ-erty – zajmowało to też niewiele czasu. Może i to były tylko trzy gospodarstwa na dzień, ale protokół liczył więcej stron - osiem. Inspektor nie pracował na akord, może i fakt że nie był obciążony monitoringiem. Ale czy to takie drobiazgi zbulwersowały lekarzy w Namysłowie?

Doktor Krzysztof Jażdżewski mówił o licznych niedociągnięciach w wypełnianiu wyznaczeń. Szczególnie jeśli chodzi o badanie zwierząt rzeźnych i mięsa. Okazuje się, że w wielu rzeźniach lekarz weterynarii, niezgodnie z procedurą badania pojawia się zamiast jeszcze przed ubojem, żeby wykonać badanie przedubojowe – dopiero pod koniec uboju, lub wręcz, gdy ubite zwierzęta są w chłodni. Chwilami przypomina mi się doktor Kołodziej, mówił to samo! Ja osobiście zgadzam się z doktorem Jażdżewskim.
Dwa tygodnie temu, jak w „mojej” ubojni zabijali krowę siedziałem też od badania przedubojowego, aż do zamknięcia ćwierci w specjalnej klatce, zważenia i pomalowania SRM. Ale to byłem ja. Niektórzy stale mi wytykają, że robię wiele rzeczy „pod włos”. Nie powiem. Przychód brutto wyniósł mi piętnaście złotych, dojazd (koszt dla ekonomicznych ekspertów) wyniósł dwadzieścia złotych. Czas pracy to jakieś cztery godziny ( z dokładnością +/- 10 minut ). A żeby to jeszcze rzęźnia zechciała zapłacić, marzenie ściętej głowy. Oni rozliczają się z Inspekcją, nie z lekarzem!
Kiedy badam świnie wychodzi mi lepiej, bo tam spędzam najwyżej godzinę, dwie więcej, niż wynika z przeliczenia stawki akordowej na godzinową. Ale to jestem ja. Sarkam i zgrzytam zębami na swój los. Myślę, przynajmniej – staram się myśleć pozytywnie – gdyby to tak była stawka godzinowa dla lekarza i rzeźnika – rzeźnik by się streszczał z czasem, a ja wprost przeciwnie, bym starał się badać, badać i badać, każdą sztukę trzy razy! Oczywiście, gdyby mnie stawka satysfakcjonowała. Czy może to stało się powodem tak niekulturalnej odpowiedzi danej w „Medicusie” tym z „góry”? Mój rzeźnik przestał płacić za badanie, jak na siebie obowiązek rozliczeń wzięła Inspekcja, później nawet komornik. Zbieg okoliczności? On nigdy by mi tego nie zrobił, a Inspekcji?

Czemu wśród przyjaciół wielu, co nieba starali się przychylić terenowcom, niczym sławnemu zającowi z bajki – zając uciekł zanim go wilcy napoczęli? Co się stało? Czemu Prezydium Rady Krajowej też zachęca do wykonania IRZ? To tacy sami inspektorzy i terenowcy, jak my wszyscy. Czemu zachęca do tego Główny Lekarz, Prezes? Rozumiem panią dyrektor Boratyn- Laudańską. Ta pani otrzymała zadanie do zrealizowania i przekazała je osobom Jej zdaniem najgodniejszym. Weterynarii. To zaufanie spotkało się z aplauzem na górze (no, może nieco stonowanym, ale wystarczającym do poparcia zagadnienia).

A co tu słychać na dole? Wysoko, wysoko gałęzie dęba stają od podmuchów wiatru historii, a w poszyciu pojedyncza trawka ma problem z tym, czy ten komar wreszcie sobie z niej poleci, bo zasłania słońce i utrudnia fotosyntezę. Czy wśród ludzi z wyższym wykształceniem jest tak samo, jak w lesie? U góry sztorm, a na dole daje się wyczuć nawet trzepot skrzydeł motylka? Czyżby tam u góry połamało jakieś gałęzie, że w poszyciu rozległy się trąbki na trwogę, niczym w Namysłowie?

Zastanawiam się, jak doszło do tego, że wpadliśmy w te sidła. Jak w te sidła wpadło Prezydium Rady, w sumie nasi ludzie? Czyżby zasiedli na szczytach sosen z innymi wronami i zaczęli krakać wspólnym głosem”? Pomalutku. Spróbuję zrobić tak, jak zalecał mi to Jacek Sośnicki. Uderzę się we własną pierś. Co ja bym zrobił?

Ot, zaledwie w ubiegłym tygodniu mieliśmy zebranie w powiecie. W sprawie monitoringów. Takie zwyczajne bara bara, nasiadówka jakich wiele. Wyszło na jaw, że badania trzeba dokumentować wyłącznie na wyznaczonych do tego celu listach. Piękne są te druczki. Kratki, a przy numerku kolczyka jest nawet osobna kratka na każdą cyferkę. Teraz dużo trudniej się pomylić. Inna sprawa, że trzeba będzie wyciągać do osobnej kartoteki zwierzęta nie zbadane z rozmaitych powodów. A to ciąża, za młode o miesiąc i tak dalej. Badanie uzupełniające odbędzie się później. Nie rozwodzę się nad tymi szczegółami, bo są każdemu znane.
Na mnie padło, że mam złe formularze. Obiecałem poprawić. Jako się rzekło, tak i zrobiłem. Siadłem do skanera i wydrukowałem około sześciuset nowych druków. Nazajutrz rano pokazuję dzieło życia (bo wyszło o połowę taniej niż zapłacić za xero) – pani w Inspekcji.
- Pięknie! Panie doktorze, pięknie! Ale właśnie dziś przyszedł nowy wzór. Różnica w sumie minimalna, bo tylko miejsce na podpis rolnika. Zgodnie ze specjalną procedurą pod każdą listą, czy to na gruźlicę, czy na białaczkę musi figurować podpis rolnika!
- No i masz ci babo placek! Co ja teraz zrobię Pani Inspektor? Drukarka nie przewidziana do akcji monitoringowych stygnie po traumatycznych przejściach, ze ścian opada pył z tonera, a na półce leży sobie sześćset nikomu nie potrzebnych druczków. Co ja zrobię? Kto winny? Każdy chciał dobrze, nawet posadzka okazała się cała tym dobrem wybrukowana…

Czasami, lubię myśleć nieco pod górkę. Niestety. Ja sobie to tłumaczę, że myślę pozytywnie. Ale to oczywiście tylko moja indywidualna ocena. Każdy może mnie nazwać (byle tylko w duchu!) – jak mu się podoba. Więc na własny użytek wymyśliłem sobie tak:
Gdybym dostał te listy do obejrzenia, ewentualnie do skontrolowania, zaopiniowania, a może nawet i poprawienia – co bym zrobił? Z szacunkiem dla Urzędu, z dumą, że właśnie mnie wybrali bym zabrał się do poprawek. I co bym zrobił?
Ja bym z trzech list zrobił jedną gruźliczo-brucelozowo-białaczkową. Wygoda przy wpisywaniu. Jeden raz nazwisko, numer gospodarstwa, data, numery poszczególnych sztuk bydła. W laboratoriach są same swoje dziewczyny. Interesują je wyłącznie rubryki o EEB, albo te drugie, a na kartce jeszcze kupa miejsca na TBC zostaje. Wygoda? Przynajmniej dla mnie – tak. Bo ja robiąc monitoring wożę ze sobą do pisania jedną z koleżanek. Ona wypisuje mi te listy. Jest jednak albo śmiertelnie leniwa, albo uważa mnie za raptusa co chwilę nie poczeka na wypisanie danych i ciągle tylko goni do następnego gospodarstwa.
Te moje dziewczyny ( mówię to Wam w zaufaniu! Nie publikować, nie rozpowszechniać i tak dalej, bo się może sam nie wiem co stać!). Te moje dziewczyny z Im tylko wiadomych powodów postanowiły robić tymczasem tak, że prowadzą jedną listę „matkę”, dla tuberkulinizacji, a na jej podstawie, na spokojnie w gabinecie wypełniają dwie pozostałe. Oryginałem jest więc tylko jedna. Tylko ta pierwsza nosi ślady ekskrementów, kiszonki i innych takich wymaganych przez Inspektorat dowodów rzeczowych. Pozostałe, podpisane „In blanco” są wypełniane później, na podstawie tajnych znaczków z listy – oryginału. Oj mrówcza to robota, a tu ja się wyjątkowo zgadzam ze wszystkimi, a wyjątkowo, nawet z sobą. No i czy taka nowa lista mojego pomysłu nie stanowiła by równie genialnego wynalazku, jak ten słynny dokument o sprzedaży środka leczniczego, co jednym pisaniem parafuje tak wiele? Samolubnie, myślę, że tak.
Gdybym na naszym powiatowy zebraniu, tym z zeszłego tygodnia przedstawił taką listę mojego pomysłu – jak by zareagowali chłopaki? Już to widzę!
- Co ty nam najlepszego wymyśliłeś?
- Wiesz ile to roboty?
- Sam sobie wypełniaj te rubryczki!
A gdybym zaś zaproponował to dziś, kiedy już wiedzą, ile to bazgrolenia w tych ministerialnych drukach, ile podpisów, numerów, niby konieczne trzy oryginały na jedną krowę? Skromnie przyznam, że obiektywnie myśląc, powinniby minie okrzyknąć co najmniej Bogiem!
Mimo, że jeszcze nie opatentowałem tego wniosku racjonalizatorskiego, już chodzę dumny niczym paw! Oczywiście na moją korzyść działa moment ogłoszenia działałby moment ogłoszenia, zaraz po tym, jak chłopaki się już pogodzą z poronionym pomysłem zbierania trzech podpisów do jednej akcji.
No, jakby mi wtedy ktoś powiedział, że coś tam źle wymyśliłem w moim skromnie mówiąc – genialnym druczku – chyba bym mu lutnął. Tak od serca! Każdego bym przekonał, że mój druk jest lepszy od innych.
To tak samo, jak Powiatowy mówi mi, że źle zbadałem, a ja za każdym razem mu na to, że absolutnie dobrze, bo to, co on sobie myśli, że źle – miało swoje obiektywne uzasadnienie. Nikt mnie nie przekona, że moja robota, moje dziecko jest złe! Ono jest cudowne, najlepsze. Ktoś nie wierzy? – Pogadajmy, przed gospodą w Konecku wysypali popiołem taki mały placyk. Dla nas wystarczy!

Czy Prezydium Rady Krajowej nie wmanipulowało się w podobną rozgrywkę, co i mi by groziła, gdybym zbyt wcześnie ujawnił się ze swoim geniuszem? Czy Rada nie broni „swojego dziecka”, tego ułatwienia w procedurze, na podobnej psychologicznej zasadzie? Czy członkowie Rady zechcą nieco przestawić swój tok myślenia i zrozumieć, że sami wpędzili się w ślepą uliczkę, wybrukowaną zresztą samymi dobrymi intencjami? Czy Rada wybaczy mi moje wtrącanie się do Ich dusz? I wreszcie czy Rada, czy niektórzy działacze „Medicusa” zrozumieją, że chcę, żeby jednak zostali z nami. Żeby pozwolili nam zostać z Nimi. Żeby siedli na poziomkach, borówkach i muchomorach, a na górne gałęzie wzlatywali wtedy, kiedy będą tam niezbędni, dla stabilizowania sytuacji? Wreszcie, czy i nie dlatego w Namysłowie głosowaliśmy na „nie”?

W Wieliczce, podczas balu nie wiedziałem, co będzie na zebraniu w Namysłowie. O IRZ- tach wiedzieli nieliczni, głównie inspektorzy. Bijmy się we własne piersi. Tak, tak, wiem, że te IRZ-ety za miesiąc, dwa odkryją kolejni lekarze. Kolejni odkrywcy okrzykną ten postępek skandalem. Ich przy tym nie było! Samowola. Pokażmy Im wtedy ten tekst!

Czy i ja nie muszę przypadkiem się bić w piersi, że „naskoczyłem” na chłopaków co poświęcając swój prywatny wolny czas jeździli i starali się złagodzić ostrze tego IRZ-etowego noża? Ja byłem w bardzo wygodnej sytuacji. Czynności łagodzące ministerialne uderzenie wykonali koledzy. Nie było to moje dziecko. To było Ich. Oni chcieli nam osłodzić ten cios. Starali się i po nocach. Zrobili jednak błąd taktyczny. Teraz to widzę jeszcze lepiej niż wtedy. Prawdę o IRZ-etach powinien był ogłosić Minister. On by był winny, nikt z nas. (Wszakże w państwach rządzących się zdroworozsądkowymi zasadami – zawsze wieszali posłańców przynoszących złe nowiny.) I dopiero wtedy należało się brać za działania naprawcze. Wtedy Rada byłaby cacy, a Minister – be. Jest, jak jest. Tylko czas pokaże czy Ci, co poświęcają dla weterynarii tyle prywatnego czasu i wysiłku – są nadal z nami. Zależy to od Nich i od nas. Czy takie jest przekazanie Namysłowa? Zastanówmy się wszyscy!

Włodek Szczerbiak

Komentarze czytelników:

Szczerbiak powinien być pisarzem nie miśkarzem
2006/02/08, 11:31:46 chłopek

Zgadzam się że kontrole IRŻ powini wykonywać inspektorzy zARiMR zarabiają prawie dwa razy tyle co inspektorzy wet niech pracują, Z drugiej jednak strony są to zazwyczaj ludzie którzy nie potrafią odróznić krowy od byka takze ich kontrole mogły by być pełne błedów.
2006/02/08, 11:59:25 artwet

Zgadzam się z moim szanownym przedmówcą. Miałem przyjemnośC ( ?) pracować w jednym z Biur Powiatowych ARiMR przez niemal 3 lata.Spora część z biur zatrudniaja lekarzy wet i zootechników, a więc teoretycznie, istnieje możlwość dokonania kontroli IRZ.
A co do zarobków faktycznie, było mi głupio względem kolegów z Inspekcji....:-(((
Pracując miałem niemal znikomą odopwiedzialność a pensje całkiem całkiem ....Znudziła mnie jednak monotonia i całkowity bezmiar IRZ-u, oraz poczucie wykonywania czegoś absolutnie bezsensownego.
Dloa informacji szanownych kolegów, średnie uposażenie w Biurach Powiatowych wynosi w zależności od województwa ( widełki ) :
- na stanowisku "specjalisty " od 2300 do 2700 brutto,
-na stan. starszego spec. od 2500 do 3300 brutto...
Za takie pieniązki naprawdę mogą pobiegać po obórkach i pouspójniac sobie historie zwierzęce.....
2006/02/08, 17:10:50 MacWET

Ale kto liczy się z biednym?Oni mają pieniądze i nikt im tego robić nie każe a my pieniędzy nie mamy i przy aprobacie naszych władz samorządowych i nie tylko mamy to robić za darmo.Dlaczegoś biedny boś.....
2006/02/08, 17:56:48 lek.wet.

Ja sie tylko zastanawiam (choć to nie mój resort) jak to będzie w przypadku konieczności wystawienia przez powiatowego
decyzji ? Jaki protokół kontroli IRZ ? Protokół kontroli sporządzony przez wyznaczonego lekarza? gdzie umocowanie prawne do wyznaczenia lekarza wet. do kontroli IRZ ?
Myslę, że jak rolnik bedzie mądry, to sie odwoła i decyzja będzie bezskuteczna i to dlatego,że kontrolę przeprowadził wyznaczony lekarz ale bez umocowania tej czynności dla Niego w ustawie o Inspekcji Weterynaryjnej. W przypadku konieczności wydania decyzji administracyjnej, będzie musial pojechać do rolnika inspektor wet. , sporządzić ponownie protokół a wówczas powiatowy może wystawić decyzję. Bez sensu - przepraszam.
To moje prywatne zdanie . Pozdrawiam.
2006/02/08, 19:49:35 księgowa

Słusznie, proszę Pani. Brak jak na dziś jakichkolwiek umocowań prawnych. Jak na dziś.
Chciałbym mieć nadzieję, że zostanie tak dalej, albo że te rozwiązania prawne które przyjdą - zaczną satysfakcjonować wszystkie nimi zainteresowane strony.
Oto, czemu robię wokół tej szklanki wody taką burzę. Pojawia się nadzieja na dobre rozwiązania, dlatego, że w Namysłowie chyba dosyć jasno powiedzieliśmy, że nie pracy się boimy. Chcemy dobrego prawa, także i zachęty materialnej.
Na tej stronie internetowej wspomniałem o swoim patencie na rozwiązanie sytuacji. Miałem na myśli wprowadzenie tych IRZ-etów łącznie z wystawianiem związanych z wywozem świadectw zdrowia zwierząt w gospodarstwie. Kontrola, opłata za nią - to moim zdaniem by się trzymało kupy. Kto chce bierze takie wyznaczenie, kto nie - nie. Kłopot tkwi podobno w tym, że te świadectwa ponownie ujrzą światło dzienne nie wcześniej, niż za dwa lata...
Na dziś - Inspektoraty, żeby zmieścić się z kontrolami by musiały rzucić wszystko inne, lub otrzymać nowe etaty. Nam, wolnym strzelcom nowe etaty nie są tak niezbędne, bo z czasu pracy rozliczamy się sami, wobec siebie... Musimy jednak chcieć to coś robić.
2006/02/08, 20:32:33 Włodek Szczerbiak

Pani księgowa nie jest to wyznaczenie a upoważnienie .Wynika to z ustawy o systemie identyfikacvji i rejesrtacji zwierząt art 28. z 05.marca 2004 . Rzeczywiście to nie Pani resort .Pozdrawiam .
2006/02/08, 20:36:21 .

O ile dobrze pamiętam to art. 29 mówi o nadzorze ale przez organ Inspekcji Weterynaryjnej (chyba nie art. 28). Myślę, że nie wie Pan, kto jest organem w Inspekcji Wet.
Natomiast zapisano tam, że kontrole mogą wykonywać osoby upoważnione przez powiatowego lub dyr.agencji. Czy z tego zapisu wynika? że można upoważnić lekarza wet. prywatnego?
Przepraszam, ale sądzę, że to też nie Pana resort.
pozdrawiam.
2006/02/08, 21:02:37 księgowa

Do "kropki"
I tutaj jest cały pies pogrzebany. Wszyscy na "górze" kombinują jak tu zmusić wyznaczonego do przyjęcia upoważnienia za frico!
Próba podłączenia pod monitoring upadła. Ostał Im się ino Sejm! Znowelizować ustawę , wykombinować pieniążki i wiara w 2-3 miesiące zrobi to co trzeba. Proste ,prawda?
Pozdrawiam 'kropkę" . Musiałem włozyć okulary! Dobre!
2006/02/08, 21:09:54 Zbigniew Kowalski

I jajco
2006/02/08, 21:10:23 Vortex el kopyto Mały xyz

A tak , przy okazji ,pytanie za 1000 punktów , od kiedy zaczniemy ujawniac listy dzisiejszych kapusiów . Kto rozszyfruje skrót SW /..-..../ lub TDW /../..-.../ Kombinacja dowolna
2006/02/08, 21:19:34 ..

Na dziś dzień Powiatowy Lekarz nie ma mozliwości prawnej wyznaczenia prywatnego lekarza do kontroli IRZ. Art.16 ustawu o inspekcji wet. nie przewiduje przekazania lekarzom z terenu tego tak "ważnego" problemu. Jestem lekarzem inspekcyjnym ale w całości popieram prywatnych lekarzy, że nie chcą kontrolować IRZ-u. W zeszłym roku cały rok "latałem" za IRZ -em a w tym roku dowiedziałem się, że wyniki tych kontroli "szanowna"agencja nie wprowadziła jeszcze do systemu. Podam przykład. OK. 30% skontrolowanych gospodarstw gdzie wg agencji powinny być zwierzęta (mówimy o bydle) nie posiada już zwierzat są to stada puste. ale agencja tych danych nie wprowadziła do systemu i dalej figurują w tych gospodarstwach zwierzet. OK. 50% otrzymanych w zeszłym roku protokołów z agencji posiadało nieaktualne dane: zwierzat już nie było, albo były nowe zwierzeta. Gospodarze dopełnili wszystkich formalnosci a agencja nie powprowadzała tych danych do systemu.
Ustawa o IRZ-cie dopuszcza kontrolę gospodarstw nie tylko przez pracowników inspekcji (czy tam piszą o wyznaczonych lekarzach???) ale i przez pracowników agencji. Niech w całości kontrolę irz przejmie agencja - decyzje też mogą wydawać.
2006/02/08, 21:23:01 "młody"

Ale z Was Doktory robią balona ....?
2006/02/08, 21:34:39 obcy

myślę że robiąc tajemnicę z tego paszteta " IRZ" ,zapomniano kompletnie tam na górze o dobrym wychowaniu . Przyzwoitośc nakazywała by ,żeby na chwilę przed usłyszeniem "wypad na drzewo" wyrazić krótkie zdanie zawierające magiczne słowo (napiszę tu dużymi literami ,może naprawdę go nie znają ) - PROSZĘ .
Ale do tego trzeba mieć klasę i nie traktować ludzi jak za przeproszeniem niekolczykowane bydło , zupełnie przypadkowo i na wyrost nazywane na wsi przez tubylców -p.p. doktorami
2006/02/08, 21:35:09 el kopyto

Ty się nie dopytuj o kapusiów tylko przedstaw się z imienia i nazwiska jezeli masz coś do powiedzenia Do ..
2006/02/08, 21:37:22 Vortex

Byłem w Namysłowie.Uczestniczyłem w tym walnym,ale ciśnie się aby zacytować kol.Szczerbaka - "Czyżby zasiedli na szczytach sosen z innymi wronami i zaczęli krakać wspólnym głosem ?" Otarłem się w życiu o grubą politykę i wiem jak się chce niewygodnego,butnego,ambitnego,uczciwego uciszyć to się go bierze blisko "do swojej bandy" i problem z głowy.Tematu nie będę rozwijał , bo wiem,że go czytają ludzie inteigentni.Nowym władzom życzę ,aby działali z takim "zębem" jak stowrzyszenie na początku oraz wytrwałości w działalności na "dole",bo z góry nie wszystko jest widoczne.
2006/02/08, 21:37:58 Alojzy Gnot

co za i jajco ?
czyżby zgłoszenie do wyjazdu pozbawiającego jąder ?
OK. wybierz metodę (czy ma też być " i po ptakach ? "
2006/02/08, 21:44:30 el kopyto

Zacząłem rozmawiac sam z sobą.
2006/02/08, 21:52:11 el kopyto

Mam w sobie dużo inteligencji bardzo dużo osób Mnie słucha lubi i popiera .Od dawna mówie rzeczy ważne .Nigdy nie chcieli Mnie słuchać ludzie i to jest mój problem.Ale ja im mam dużo do powiedzenia.Dlatego tutaj piszę.Mówę w jednej osobie choc jest mnie wielu.
2006/02/08, 22:22:26 Vortex Mały el kopyto Matrix.

w Panstwie jest kilka tzw organów oprócz PLW ale organ agencyjny leczy się z impotencj i jak w życiu bywa sprawniejszy organ czyli PLW robi za nigo z koniecznosci podtrzymania gatunku.
2006/02/08, 22:39:30 do ksiegowej

Vortex -nie tak wielu Matrixa nie pobijesz ,inaczej ta strona była by martwa . Już kiedyś napisałem , że dyskutantów jest kilku a ja ją urozmaiciłem o matrix ,I ,II,zzz, xyz przez pomyłkę ( za co grzecznie przeprosiłem ) ,ite oraz be i tak dalej .,..,.
Dziś może być :
2006/02/09, 18:29:51 :

Popieram z całą stanowczością artykuł Pana Szczerbiaka , może jak się rozkręcę napisze wreszcie coś od siebie z pozdrowieniami Jaca
2006/02/09, 19:01:29 jacavet

Abstrachując od tematu bardzo przyjemnie czytam wszystkie komentarze kolegów na tematy związane z naszym ukochanym mimo wszystko zawodem
2006/02/09, 19:15:09 jacavet

Jak do tej pory pod tym artykułem nic jeszcze nie napisałem.Więc prosiłbym Vortexa podszywającego się pode mnie aby sobie odpuścił. Vortex jest to kolego jedna ze struktur w mózgowiu i to bardzo skomplikowana.Więc odpuść sobie, masz do dyspozycji jeszcze około 800 ciekawych nazw z mózgowia.Tak a propos jest jeszcze cos takiego jak IP więc nie będzie Cię trudno odróżnić ode mnie:)
2006/02/09, 21:02:00 Vortex_prawdziwy

Vortex to ja .A ty podpisz się imieniem i nazwiskiem bo ja się za cholerę nie ujawnię,żeby nie wiem co.
2006/02/10, 10:34:38 Voetex

Czytam to wszystko i przyznam sie ze niewiele z tego rozumie!
Jezeli cos mi nie odpowiada, cos mi sie nie oplaca bo dokladam do tego to po prostu tego nie robie!Czy badanie miesa, badania
monitorigowe sa obowiazkowe?
Sam swego czasu mialem propozycje podjecia sie kolczykowania bydla ale poniewaz oplata za te czynnosci byla dla nmie zbyt niska w stosunku do nakladu pracy, odmowilem.Oczywiscie znalazl sie czubek ktory to wykonal ale z tego co wiem to zamiast zarobic dolozyl do tego.Panowie doktorzy nie ponizajmy sie, jezeli za malo placa po prostu nie robmy tego,czubki wykoncza sie same z ubiegiem czasu i nic tu nie pomoga apele o jednomyslnosc, zycie jest zyciem i jak ktos nie dostanie po dupie nigdy nie zrozumie o co ta walka.
2006/02/10, 11:11:30 Riri

Szanowny Panie doktorze "Riri"!
Gdyby Pan mógł powstrzymać się od nazywania mnie i niektórych moich kolegów - "czubkami" - mam nadzieję, że podbuduje to moje i tak nadwątlone ego.
2006/02/10, 12:50:47 Włodek Szczerbiak

Szanowny Panie!
Nie doczekalem sie odpowiedzi na postawione pytanie, jezeli za te klika zlotych musi Pan badac mieso, jeszeli za te klika zlotych musi Pan robic badania monitorigowe to po co Pan to robi?
Ja juz dawno z tego zrezygnowalem bo uznalem ze, to mi sie nie oplaca /dostawalem np. wezwanie do badania na rzezni poza ustalonym harmonogramem uboju 1 szt.bydla i doplacalem do tego interesu/.A jak mozna nazywac ludzi ktorzy wbrew logice i arytmetyce pchaja sie do tej roboty? Jak mozna nazwac ludzi ktorzy wbrew apelom podpisywali umowy?
2006/02/10, 13:46:53 Riri

zostało mi 2 lata do emerytury, zeby zapłacić zus opłaty, i przeżyć biorę co mogę bo sił brakuje a leczenie i pogłowia nie ma już, nie strajkowałem bo nie miałem na chleb - tak proszę pana jestem czubkiem - komu to zawdzięczam?
2006/02/10, 14:42:10 jestem czubkiem

"Riri"! O Pańskiej odwadze i bezkompromisowości świadczą i tekst i podpis pod nim.
2006/02/10, 17:17:02 czub

A ja wlasnie dlatego zrezygnowalem bo nie mialem juz z czego doplacac, do ostatniej akcji jaka robilem musialem doplacic bo nie uwzgledniono mi zaplaty za pomoc /powiadomiono mnie zbyt pozno ze,takowa juz sie nie nalezy po fakcie zaplaty pomocnikowi/ do badania jednej sztuki bydla w rzezni tez musialem dokladac, dosc tego.
2006/02/10, 18:25:39 Riri

Brawo "Riri"! W taki sposób to możemy rozmawiać. Z nami nie musisz strugać kogoś, kim nie jesteś. Chyba zauważyłeś, że na tej stronie rozumiemy się niczym łyse konie?
2006/02/10, 20:17:11 Włodek Szczerbiak

Voetex!!!!Przy tym zostań!!!Riri - a teraz do Ciebie.Analogicznie do Ciebie zrezygnowalem z prac zleconych i jak juz cytowałem wczesniej z miłą chcęcia zrezygnowałbym z "obserwacji w kierunku wścieklizny"( 33 zl za 4 obserwacje to farsa-kupa pisania etc. a do tego paranoja z doprowadzaniem psa do zakładu który jest"podejrzany", a co z jego teoretycznie "niesterylną śliną:)? ), lecz Ty Riri waż słowa i to bardzo mocno.Bo to nie Hyde Park
2006/02/10, 20:38:50 Vortex

Chodziło mi oczywiście o podejrzanego psa:)
2006/02/10, 20:41:38 Vortex

A psa w kierunku wścieklizny szczepimy ; a/ 1 raz w roku , b/ co 2 lata , c / co 3 lata , d/ tak jak zaleca producent szczepionki ? Czy ktoś mi to wyjaśni ?.
2006/02/15, 09:24:58 !?

Przepisy mówią, że rok w rok! Kiedyś była wersja, że co dwa lata, ale porobiły się totalne problemy ze szczepieniem i wrócił przepis, że co rok. Odporność utrzymuje się tyle czasu, co podaje pr5oducent, prawo, ze względu na problemy ze ściąganiem dekikwentów na szczepienia w wyznaczonych terminach - stwiedziło, że dla porządku - co rok.
2006/02/15, 13:56:14 Włodek Szczerbiak

Ale idą zmiany .
2006/02/15, 14:03:16 !?

http://cc6fe6ae8a16e5998d913c8e8939dd13-t.ghoiou0.info cc6fe6ae8a16e5998d913c8e8939dd13 [url]http://cc6fe6ae8a16e5998d913c8e8939dd13-b1.ghoiou0.info[/url] [url=http://cc6fe6ae8a16e5998d913c8e8939dd13-b2.ghoiou0.info]cc6fe6ae8a16e5998d913c8e8939dd13[/url] [u]http://cc6fe6ae8a16e5998d913c8e8939dd13-b3.ghoiou0.info[/u] 196c3da0ce3e9a23267e7eab02ad2b11
2007/04/18, 18:59:43 Dustin

af0fb26fa17e75119e27fd653ca9c944 oc italiano http://vigili-urbani-orario-lavoro.vtjfdr.org/ http://paste-coloranti.zikywm.org/ http://intesa-astrale.vtjfdr.org/ http://cuore-ce-lai-gigi-d-alessio.zikywm.org/ http://magliette-genova.bubajm.org/ http://statua-pene-eretto.bubajm.org/ http://canzone-piu-bella-u2.vtjfdr.org/ http://negozio-bologna-borsa-krizia.vtjfdr.org/ anello solitario brillante 268af5f4294519a6b3a74dbb7c6fdf14
2007/07/07, 18:03:02 Alvin

c2591120ca5f45791ae2634fa0e1323e agenzia immobiliare tempo casa http://modificare-aspetto-windows.zgqwur.org/ portatili prezzi http://manuale-officina-ford-transit-190.wdhffe.org/ http://www-sico-tesoro-it.zgagyw.org/ ma non cosa seria luigi pirandello http://free-software-busta-paga.zgagyw.org/ diretta in cam http://dvd-fantascienza-vendita.zgagyw.org/ macchina caffe de longhi cda9cd96507def8918671c23330ec82a
2007/07/09, 01:03:32 Brian

eea9b7e9f91c1e0a70d7534128897aa4 http://chirurgia-vertebrale.dkzfpf.org/ http://testo-canzone-mogol-battisti-cantata-mina.dkzfpf.org/ http://ciao-piaggio.dkzfpf.org/ http://testo-canzone-albero-natale.bsvetd.org/ http://settimana-biache-offerta.uvrseh.org/ http://giurisprudenza-quota-disponibile.atersl.org/ http://traduzione-portoghese.dkzfpf.org/ http://hitchhikers-guida-to-the-universe-trailer.dkzfpf.org/ http://ristorante-giudice.dkzfpf.org/ http://fiera-medica.wywplu.org/ 9b45a0bdde2cb75e21785d72ae4741f7
2007/07/10, 10:01:09 Rickey

056bdd8393d25d985d168c26b14e0704 pagina21.html pagina75.html pagina37.html pagina97.html pagina53.html pagina83.html pagina69.html pagina22.html pagina66.html index.html 53f688e2d0ae01a48f96ad8f8181d4f6
2007/07/11, 18:39:38 Kadeem

aef6f35bbb6602ce657c20f24f02ce50 http://numero-centro-messaggio-wind.qpjnvy.org/ http://testo-scream-billy-idol.rtistm.org/ http://corsi-di-pittura-napoli.qpjnvy.org/ http://castello-ultimo-dell-anno-toscana.bmfcxx.org/ http://brindisi-montagna.ahffzb.org/ http://robotic-mod-9106.gbymyg.org/ http://trombate-con-cavalli.rtistm.org/ http://trovare-un-codice.yorcfb.org/ http://asia-cartina-geografica-muta.egcngx.org/ http://compito-giudice-popolare.qpjnvy.org/ d8d97f68bc274489b372d34e17b3a169
2007/07/13, 01:16:56 Toby

553f7d6b3949846a138f112856696de5 http://cancro-ai-polmone.wxamgv.org/ http://sms-gratis-alice-adsl.tttfhp.org/ http://insidia-trabocchetto-responsabilita-ente-pubblico.lldpzx.org/ http://accompagnatrici-arona.njylwy.org/ http://romana-carli.benlzg.org/ http://guzzanti-fascisti.ubetii.org/ http://aprea-smeraldo-9.tttfhp.org/ http://masterizzare-un-file-bin.wxamgv.org/ http://osservatorio-diritti-dei-minori.benlzg.org/ http://tortura-medioevale.hihuft.org/ 8c2a5fabd273020cebfaea52010ee4bb
2007/07/14, 08:04:32 Giovanni

3a174ff0efc53a7756bb6b119dac6e1b diamantini mandarini somma sebastiano mafalda vignetta arredamento reggio emilia negozi musica udine concessionari gommoni orologio lip ccnl 1999 giuseppina gabriele porno amatoriale tema motorola v3razr a875aa102e91579b074fe29fa7a13e81
2007/07/15, 15:01:12 Dallas

bc51813f579e731cee21e5f6edb265be http://justin-timberlake-sito-ufficiale.knhtou.com/ http://hotel-lusso-miami.xmjviq.com/ http://virgilio-contratto-lavoro-igiene-ambiente.xmjviq.com/ http://foppapedretti-passeggini-agatha-ruiz.knhtou.com/ http://assistenza-nec-roma.xxmndb.biz/ http://caaf-cgil-modena.xsixxz.biz/ http://gita-firenze.drncar.biz/ http://montagnana-padova.drncar.biz/ http://pensiero-madre-teresa-calcuta.gvjcaf.com/ http://vocalist-fashion-akab.wdexfm.biz/ 8cff813cd5cdf93d908a9e43c4704dad
2007/07/16, 23:55:46 Eliezer

http://7a2189f71838f48e0d0a926ecb8a284b-t.xkktxb.org 7a2189f71838f48e0d0a926ecb8a284b [url]http://7a2189f71838f48e0d0a926ecb8a284b-b1.xkktxb.org[/url] [url=http://7a2189f71838f48e0d0a926ecb8a284b-b2.xkktxb.org]7a2189f71838f48e0d0a926ecb8a284b[/url] [u]http://7a2189f71838f48e0d0a926ecb8a284b-b3.xkktxb.org[/u] 8d1f2bfe3cbc5359328d95464cab8b7c
2007/07/18, 08:08:44 Rodrick

4550fadd234fb9db5db0c9a2b0bffbb1 creme solari cooperativo di gradara sessuologia clinica roma monte procida coppia cure termali montegrotto comune torremaggiore polaris accessorio casa desktop virtuali sedi caaf cerco casa viareggio 8ea4fcdde1a965ef95e68187f350c6f6
2007/07/18, 08:39:18 John

43a86e105077c45c8761e8c0adc42ad5 http://lettera-dipendenti.aezqpa.com/ http://infezione-cavo-orale.bkqryo.com/ http://scandalo-in-famiglia.kmyeyh.com/ http://cabina-sabbiatura-metallo.licoxi.in/ http://bus-per-linate.uylqdg.com/ http://centro-estetico-auto-it.miwcjz.com/ http://turno-farmacia-padova.qeshtw.in/ http://hotel-bega-mosca.jnesky.in/ http://antiquario-italiani.kvpzig.com/ http://prezzo-ragazzo-diamante-eroe-destino.jnesky.in/ b8a12f78e2ab8d9c8e5e94f78e975725
2007/07/19, 20:04:57 Zackary

3928d437ff395614635e5663ce3d98dc gioco motorola slvr piatto servizio limoges inno ss lazio testo londra ei suoi monumenti la7 redazione sportiva immagini skate pagamento rateale reggio emilia aido bz it palazzo antico scordia software navigatore n70 b8fb7d84153cc5c69600cbe1497734b2
2007/07/21, 05:03:40 Justine

d0bb99a62ae09e6ef6090cff53d7515e BommaritoChris DolingerIsidro MustafaKost WolffDominique ShoaffHassan MyersonKeon MarvinBirden LeonardoChachere RandolphMainor MarvinBirden 1bb5907b91a875f331998f8e4f2b0572
2007/07/22, 12:58:16 Aden

3e462364f6e074c1117eb90794c28e4f http://archeologia-dell-edilizia-storica.mnkcbe.org/ http://nuovo-gioco-pc-new-york-time.vywyuh.org/ http://polizia-stradale-bari.pvaeyo.org/ http://monastero-buddista.pvaeyo.org/ http://disegni-di-animali-da-colorare.gbdrme.org/ http://fotografare-natura.mnkcbe.org/ http://scheda-calcolo-ore-lavoro-dipendente.vywyuh.org/ http://riparare-registro-win.gbdrme.org/ http://modulo-documento-giuridico.vywyuh.org/ http://mappe-citta-milano.gbdrme.org/ eb89aa2351bfb8dd061b0dc25061dcdb
2007/07/23, 21:23:30 Josue

a9a302741e9e8355df284be0c5bc5a47 http://pastificio-corticella-bologna.iuatju.biz/ http://manuale-sirio-187-pdf.iuatju.biz/ http://video-sesso-fra-animale-gratis.kajgdw.biz/ http://citta-messico-hotel-costa-brava.enadzh.biz/ http://massimo-bucchi.zibtye.biz/ http://canzone-dei-folli.iuatju.biz/ http://livello-forza-dbgt.kajgdw.biz/ http://piastra-in-ghisa-per-caminetto.zibtye.biz/ http://programma-masterizzazione-dvd-xvid.kajgdw.biz/ http://botulino-marmellata.zibtye.biz/ 69fae163d26a9b1682339a4eb6fc4ad9
2007/07/25, 07:05:26 Clay

Wróć do artykułów

© copyright 2004-2005 by Drag, design by Kokuryu. Wszelkie prawa zastrzeżone.