Tu może być Twoja reklama
Zapytaj >>
Tu może być Twoja reklama
Zapytaj >>

Więcej o IRZ-ach - Krzysztof Strawa

2006/02/16 00:27:48


Fama crescit eundo - plotka rośnie rozchodząc się

     Po małej przerwie znów odwiedziłem stronę „Medicus Veterinarius”. Po przeczytaniu trzech ostatnich artykułów i komentarzy do nich , to jest: Wystąpienie Jacka Sośnickiego na Walnym Zebraniu , Włodek Szczerbiak o Walnym Zebraniu i KOMUNIKAT PO WALNYM ZEBRANIU, zaskoczył mnie fakt, iż istnieje jakiś problem z kontrolami stad na miejscu. Nic z tego nie rozumiem, a nie rozumiem gdyż:

  1. Obecna zawartość artykułu 16 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej uniemożliwia wyznaczenie lekarza weterynarii wolnej praktyki do wykonywania kontroli stad na miejscu.(Sejm poprzedniej kadencji celowo pominął w art.16 możliwość wyznaczania lekarzy weterynarii do kontroli stad na miejscu, gdyż w ten sposób uniknięto skutków finansowych wejścia w życie nowej ustawy, czyli przeznaczenia odpowiedniej kwoty na wynagradzanie lekarzy wyznaczonych do tych czynności. Tańszym wyjściem było scedować to na niedofinansowaną IW).
  2. Gdyby obecnie podjęto prace w Sejmie nad nowelizacją ustawy o IW to na ich zakończenie można byłoby liczyć najszybciej w czerwcu br.(opublikowanie ustawy).Wtedy MRiRW wzięłoby się za pracę w zakresie nowelizacji rozporządzeń o wynagradzaniu, których koniec nastąpiłby najszybciej na początku września (publikacja rozporządzenia w dzienniku ustaw).
  3. Przy obecnym stanie prawnym nie ma możliwości wyznaczenia do wykonywania kontroli stad na miejscu, a obarczenie tymi czynnościami w inny sposób (czytaj: poza prawny ) jest dla mnie irracjonalne.
  4. Jeżeli treść punktów 1,2 i 3 przyjmiemy za aksjomaty to konkluzja może być tylko jedna: w roku bieżącym lekarze weterynarii wolnej praktyki nie będą przeprowadzać kontroli stad na miejscu.
     W związku z tym pytam: gdzie problem?
     Tak się składa, że uczestniczyłem w negocjacjach w sprawie rozporządzenia o wynagradzaniu i nie słyszałem, aby ktokolwiek z tego zespołu wyraził opinię, że za podwyższenie stawek za badania monitoringowe Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna zgadza się (zresztą: w jaki sposób?), aby w ramach tego wynagrodzenia wykonywać dodatkowo kontrole stad na miejscu. Owszem, było przedstawiane ministrowi Śliwie stanowisko, że należałoby poszerzyć art.16 ustawy o IW o możliwość wyznaczania do kontroli IRZtów . Była też racjonalna propozycja, aby 10% stad do kontroli generować z 1/3 stad przewidzianych do badań monitoringowych. Argumenty w tej materii były bardzo racjonalne i korzystne zarówno dla lekarzy wolnej praktyki jak i dla IW. Jak wszyscy wiemy-nic z tego nie wyszło. Causa finta. Przynajmniej w bieżącym roku.
     Od początku bardzo krytycznie podchodziłem do sprawy obarczenia IW kontrolami IRZ (uważny czytelnik sprawozdań z posiedzeń KRLW potwierdzi to bez problemu), gdyż podrzucono to „kukułcze jajo” nie dając wraz z nim żadnych środków. Efekt jest taki, że w roku 2005 r. Polska nie wykonała wymaganej prawem wspólnotowym kontroli 10% stad bydła. Ten czynnik oraz fakt, że w skontrolowanym procencie stad stwierdzono wysoki wskaźnik niezgodności, może spowodować, że w roku 2007 Komisja Europejska może nam jako krajowi, nakazać kontrolę 20% stad. Zresztą kontrole te są bezcelowe, gdyż kto inny kontroluje (IW), a kto inny włada systemem (ARiMR). Jako długo to się nie zmieni, to postępu nie będzie. Warto jeszcze zauważyć, że zgodnie z prawem wspólnotowym koszty kontroli winien ponosić właściciel stada, no ale my jesteśmy tak bogatym krajem, posiadającym „pracującą ideowo” IW, że możemy to sfinansować z budżetu państwa i dreptać,dreptać ,dreptać………

Krzysztof Strawa

Komentarze czytelników:

Brak komentarzy.

Wróć do artykułów

© copyright 2004-2005 by Drag, design by Kokuryu. Wszelkie prawa zastrzeżone.