Tu może być Twoja reklama
Zapytaj >>

APEL KOMITETU PROTESTACYJNEGO!!!!!!

2004/07/25 18:22:46


APEL KOMITETU PROTESTACYJNEGO
DO WSZYSTKICH LEKARZY WETERYNARII W POLSCE


Dlaczego wszyscy powinniśmy wziąć udział w proteście.


    Drogie Koleżanki i Koledzy lekarze weterynarii w całej Polsce!

    Najbliższy czas pokaże, czy jedność w naszym zawodzie jest faktem rzeczywistym, czy tylko czczym, wirtualnym marzeniem. Już 9 sierpnia 2004 roku okaże się, czy będziemy tworzyć jeden silny organizm, czy rozpadniemy się na dwie słabe grupy: lekarzy wolnej praktyki i Inspekcji, niekiedy przeciwstawne w swych działaniach. Instynkt samozachowawczy nakazuje utrzymanie jedności zawodowej, co jest ważne zarówno dla nas, jak i interesu społecznego.
    Systematycznie narastające niezadowolenie z efektów prac naszego samorządu zawodowego oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii doprowadziły do powstania kilku stowarzyszeń lekarzy wet. wolnej praktyki, które zawiązały Porozumienie Stowarzyszeń na Ogólnopolskim Zjeździe Lekarzy Wet. Wolnej Praktyki 30 maja 2004 roku w Radomsku.     Obecna kryzysowa sytuacja w naszym zawodzie w dużej mierze wynika z konsekwentnej realizacji planów Głównego Lekarza Weterynarii, który już na spotkaniu w Namysłowie 27 marca br. (w trakcie ogólnopolskiej debaty nad stanem zawodu w przeddzień akcesji do Unii) ujawnił niektóre szczegóły swych zamierzeń (czytaj sprawozdanie ze spotkania poniżej). Wtedy też przekonaliśmy się, że Główny Lekarz Wet. w osobie dr P. Kołodzieja nie jest przyjacielem lekarzy wet. wolnej praktyki, bo że nie jest przyjacielem lekarzy z Inspekcji wiemy od dawna widząc ich pensje.
    Przekazana nam przez Pana doktora idea samofinansowania Inspekcji Wet. może być realizowana różnymi drogami, ale Główny Lekarz zaproponował najgorsze z rozwiązań i zaczął je realizować. Koszty samofinansowania Inspekcji przerzucił całkowicie na grupę lekarzy wolnej praktyki wykonujących zlecenia Inspekcji.
    Po wielu spotkaniach ze stroną rządową i grupami producenckimi z ogromnym zdziwieniem i rozczarowaniem doszliśmy do wniosku, że Główny Lekarz Wet. i jego zastępcy chronią interesy producentów, występując przeciw własnej korporacji. Jednym z przejawów zdrady zawodowej jest odbieranie rynku pracy lekarzom wet., dla których jest to niekiedy jedyne źródło dochodu i przekazywanie go w ręce tańszego personelu pomocniczego.
    Już wkrótce okaże się, czy kilka tysięcy naszych Kolegów zostanie pozbawionych środków do życia.
    Często przytaczana publicznie przez dr Kołodzieja teza o patologii tzw. "kominów płacowych" za czynności zlecone jest tylko i wyłącznie efektem złej pracy i braku nadzoru Głównej Inspekcji Wet. Z taką patologią już od dawna walczymy.
    30 maja 2004 roku w Radomsku Porozumienie Stowarzyszeń powołało 30 osobowy Komitet Protestacyjny złożony z lekarzy z całej Polski, który opracował szczegółowa listę postulatów skierowaną do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz wyraził votum nieufności wobec Głównego lekarza Wet. i jego zastępców. Zjazd poparł apel Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej z 11 maja o niepodpisywanie umów z wyznaczenia z Powiatowymi Lekarzami wet. i jednocześnie opracował szczegółowy przebieg protestu.
    Strona rządowa zaprosiła nas na rozmowy w ostatniej, zaplanowanej przez Komitet granicznej dacie. Prowadzone rozmowy ze stroną rządową przebiegały w duchu porozumienia i były na tyle obiecujące, że kolejne etapy protestu czynnego zostały zawieszone.
    15 czerwca br. po wielogodzinnych negocjacjach doszło do podpisania protokołu uzgodnień ze stroną rządową i wydania Komunikatu nr 5 ( patrz poniżej)

    Pomimo wielokrotnych spotkań ze stroną rządową i otrzymywanych zapewnień dobrej woli, do dnia dzisiejszego strona rządowa przeciągając sprawę i wielokrotnie niedotrzymując wyznaczanych przez siebie terminów nie zrealizowała żadnego z uzgodnionych postulatów.

    Koleżanki i Koledzy! Wszyscy lekarze weterynarii zostali zmuszeni do radykalnych decyzji, czego dowodem jest nasz czynny protest od 9 sierpnia 2004 roku, który spowoduje, że strona rządowa będzie z nami poważnie rozmawiała i wypełniała faktami wcześniejsze uzgodnienia.
    Czynny protest jest niestety jedynym możliwym krokiem mogącym cokolwiek zmienić w naszej sprawie.

Zarząd Porozumienia Stowarzyszeń

Komentarze czytelników:

Brak komentarzy.

Wróć do artykułów

© copyright 2004-2005 by Drag, design by Kokuryu. Wszelkie prawa zastrzeżone.