 |
Medicus Veterinarius
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Włodek Szczerbiak Administrator
Dołączył: 02 Wrz 2005 Posty: 451 Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 08:30 Temat postu: Przyjaciele z Inspekcji mają swoje zdanie... |
|
|
Toruń 6 czerwca 2008r.
OZZLW – AB – 07 / 2008
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii
Wojciech Wojtyra
W odpowiedzi na pismo nr ŻWbhż/atj-4631-14(2)/08/IW(2212) z dnia 28 maja 2008r. jako Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Weterynarii Inspekcji Weterynaryjnej przedstawiam uwagi do założeń do zmiany ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej.
Ad. 1 PIONIZACJA (odzespolenie na szczeblu wojewódzkim)
OZZLWIW w pełni popiera odzespolenie Inspekcji Weterynaryjnej na szczeblu wojewódzkim (tzw. Pionizację) i jest to jeden z głównych, obok płacowych, postulatów Związku. Jako wzmocnienie argumentacji przemawiającej za takim rozwiązaniem należy również dodać, że jakiekolwiek inne rozwiązanie osłabia zdolności decyzyjne organów IW i nadzór Głównego Lekarza Weterynarii jako szefa Inspekcji Weterynaryjnej nad Wojewódzkimi, Powiatowymi i Granicznymi Lekarzami Weterynarii. Pionizacja pozwoli również na mądrzejsze gospodarowanie pieniędzmi, bo kupowanie w przetargu centralnym samego sprzętu komputerowego i samochodów spowoduje olbrzymie oszczędności, które można przeznaczyć na wzrost płac w IW.
Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o błędnych pomysłach dotyczących przekazania Powiatowych Inspektoratów Weterynarii samorządom lokalnym. Rozwiązanie takie już było wprowadzone, bez powodzenia, w roku 1999 wraz z reformą administracyjną Państwa. Na szczęście szybko wycofano się z tego rozwiązania, niestety sądząc po wypowiedziach niektórych osób, nie wyciągnięto wniosków z tamtego błędu, albo co gorsza, osoby wypowiadające się o umiejscowieniu Powiatowych Inspektoratów Weterynarii, w gruncie rzeczy nie mają rozeznania o istocie działania Inspekcji Weterynaryjnej, a ona sama jest dla nich tylko kolejną instytucją rządową. Dlatego pragnę stanowczo podkreślić, że wszelkie inne rozwiązania, niż pionizacja Inspekcji Weterynaryjnej, spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem Lekarzy Weterynarii zatrudnionych w Inspekcji Weterynaryjnej.
Ad. 2 WYMAGANIA DLA OSÓB UBIEGAJACYCH SIĘ O PEŁNIENIE FUNKCJI ORGANÓW W INSPEKCJI WETERYNARYJNEJ
Rozszerzenie katalogu wymaganych, do objęcia stanowisk organów Inspekcji Weterynaryjnej, specjalizacji o prewencję pasz jest jak najbardziej rozsądną zmianą i jest ona do przyjęcia przez Związek.
Inne pojawiające się pomysły na nowelizację Art. 9 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej, zgłaszane przez różne środowiska, nie znajdują merytorycznego wytłumaczenia i powinny zostać w całości odrzucone. Zdecydowanie nie do przyjęcia są pomysły rozszerzenia katalogu wymaganych, do objęcia stanowisk organów Inspekcji Weterynaryjnej, specjalizacji o każdą specjalizację „z zakresu weterynarii lub tylko o diagnostykę weterynaryjną”. Postulaty takie są irracjonalne i nie mają na celu podniesienia merytorycznej wartości Inspekcji Weterynaryjnej. Proponowane są również zmiany w art. 9 ust.1 pkt. 2 ppkt. A i B , gdzie niektóre środowiska forsują zmianę słów: „staż pracy w administracji publicznej w zakresie realizacji zadań związanych z weterynarią” na słowa „staż pracy przy wykonywaniu zadań związanych z weterynarią”. Taka zmiana miałaby tylko i wyłącznie destrukcyjny, dla Inspekcji Weterynaryjnej, charakter. Lekarze Weterynarii nie będą chcieli pracować w Inspekcji Weterynaryjnej, bo nie będzie ona oferowała jasnych warunków awansu i rozwoju. Mówiąc wprost, przygotowywanie sobie na starość cieplutkiego fotela Powiatowego Lekarza Weterynarii przez lekarzy, którzy są dziś głównymi beneficjantami działań Państwa w dziedzinie weterynarii, nie może uzyskać aprobaty OZZLWIW.
Ad. 3 UMOŻLIWIENIE WYZNACZANIA DO WYKONYWANIA CZYNNOŚCI URZĘDOWYCH ZAKŁADÓW LECZNICZYCH DLA ZWIERZĄT
Proponowana zmiana powinna zostać w całości odrzucona. Wprowadzenie jej jest tylko i wyłącznie psuciem Inspekcji Weterynaryjnej.
Przekazanie do wykonania czynności urzędowych, zleconych przez Powiatowego Lekarza Weterynarii, zakładom leczniczym dla zwierząt, rozmywa odpowiedzialność za poprawne i zgodne z prawem wykonanie tych czynności. Biorąc pod uwagę zapisy Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 grudnia 2002 r. w sprawie wykazu podmiotów uprawnionych do zakupu produktów leczniczych weterynaryjnych w hurtowniach farmaceutycznych produktów leczniczych weterynaryjnych, w § 1 ust. 1 pkt. 3 ww. rozporządzenia, Minister Rolnictwa dopuszcza nabywanie produktów leczniczych weterynaryjnych w hurtowniach farmaceutycznych produktów leczniczych weterynaryjnych przez „lekarzy weterynarii prowadzących praktykę lekarsko-weterynaryjną”. Gdyby ten zapis okazał się jednak niewystarczający, to w momencie spionizowania Inspekcji Weterynaryjnej, produkty takie będzie mógł kupować Wojewódzki Inspektorat Weterynarii, lub wystarczająca będzie zmiana tego rozporządzenia tak, żeby w zależności od polityki finansowej spionizowanej Inspekcji Weterynaryjnej, zakupu mogły dokonywać PIW–y lub GIW. Wówczas Lekarz Weterynarii Wolnej Praktyki pobierałby odpowiednią ilość preparatów weterynaryjnych w zależności od ilości i charakteru zleconych czynności, tak jak ma to miejsce obecnie z probówkami, igłami i innym sprzętem niezbędnym do pobrania krwi od trzody chlewnej.
Ponadto, przekazanie ok. 500 000 000 PLN ( kwotę taką podaje Przedstawiciel SPLW Aleksander Borowiecki w dniu 5 marca 2008 roku podczas posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej „Przyjazne Państwo” – sprawozdanie z posiedzenia komisji, strona 15), jako wynagrodzenie dla urzędowych lekarzy weterynarii, zakładom leczniczym dla zwierząt spowoduje skumulowanie pieniędzy w tych zakładach, co może prowokować do zwiększenia zjawiska korupcji towarzyszącemu wyznaczaniu do czynności urzędowych.
Kolejnym argumentem za odrzuceniem tej zmiany jest forma rozliczenia z wykonującymi czynności urzędowe. Skoro wynagrodzenie należy się konkretnemu urzędowemu lekarzowi weterynarii, to w jaki sposób Powiatowy Lekarz Weterynarii będzie miał wpływ na wynagradzanie tego lekarza za wykonanie czynności. Poza tym jak zmieni się kwota wypłacana zakładowi leczniczemu dla zwierząt, skoro będzie musiał on zapłacić podatek VAT od wykonanej usługi weterynaryjnej i dodatkowo zapłacić składkę zdrowotną jako pracodawca za swojego pracownika? Czy zmiana ta nie spowoduje utworzenia wielkich lecznic świadczących swoje usługi dla rządu na terenie całego kraju?
Ponadto, obecna sytuacja, po rozpoczęciu wdrażania Programu zwalczania choroby Aujeszkyego u świń na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej na lata 2008 – 2013, w której Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna wzywa swoich członków do nie przystępowania do wykonywania tego programu, może wskazywać, że w przyszłości Powiatowy Lekarz Weterynarii będzie zakładnikiem wąskiej grupy właścicieli zakładów leczniczych dla zwierząt, którzy odmówią podpisania umowy, a ich pracownicy nie będą mieli wpływu na rozwój sytuacji.
Te i inne przykłady zmuszają do refleksji nad organizacją Inspekcji Weterynaryjnej w Rzeczypospolitej Polskiej i nadużywania art. 16 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej. Wytworzyliśmy sytuację, w której wyznaczenie do czynności urzędowej jest codziennością, a nie jedynie wyjściem awaryjnym na wypadek braku możliwości wykonania tych zadań przez Inspekcję Weterynaryjną. Rząd Polski z niewiadomych przyczyn woli przekazywać dużo większe pieniądze lekarzom wolnej praktyki niż przekazać te pieniądze dla IW na wykonanie przez nią tych zadań. Najbardziej rażącym przykładem takiego postępowania było umożliwienie i przekazanie pieniędzy na kontrole rejestracji i znakowania stad bydła przez lekarzy wyznaczonych, w ubiegłym roku. Do tego czasu PLW wykonywali te kontrole własnymi siłami bez dodatkowego wynagrodzenia. Przy założeniu znaczącego wzrostu płac w IW (do poziomu 3 średnich krajowych), tańsze będzie wykonywanie wszelkiego monitoringu chorób zakaźnych przez zatrudnionych w IW lekarzy i pomocników, niż wyznaczanie do tego zadania zewnętrznych podmiotów.
Ad. 4 WYŁĄCZENIE ORGANÓW INSPEKCJI WETERYNARYJNEJ SPOD ODPOWIEDZIALNOŚCI ZAWODOWEJ
Autor tego projektu zapomniał chyba, że organami IW są jedynie Główny, Wojewódzcy, Powiatowi i Graniczni Lekarze Weterynarii. Nasuwa się zatem pytanie czy lekarze weterynarii zatrudnieni w jednostkach, których szefami są ww. nie mogą paść ofiarą działań odwetowych korporacji, której musimy być członkiem. Zazwyczaj czynności kontrolne przeprowadzają Inspektorzy Weterynaryjni i oni również biorą udział w postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez organy IW.
W związku z powyższym należy rozważyć wyłączenie wszystkich lekarzy weterynarii zatrudnionych w IW spod odpowiedzialności zawodowej przed Izbą Lekarsko-Weterynaryjną w zakresie czynności wykonywanych na etacie pracownika IW.
Obowiązek przynależności do Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, spowodowany koniecznością posiadania prawa wykonywania zawodu lekarza weterynarii jest absurdalny i dalece niezrozumiały. Jak to możliwe, że korporacja ma wpływ na urzędnika państwowego? Biorąc przykład z innych korporacyjnych zawodów, związanych z zajmowaniem stanowisk urzędniczych, prawnicy nie stanowią w całości jako zawód korporacji i prokuratorzy będący urzędnikami, nie tworzą własnej korporacji. Biorąc pod uwagę np. art. 42 Kodeksu Etyki Lekarza Weterynarii, zakusy korporacji do kontrolowania wszystkich swoich członków są olbrzymie. Podobnie rzecz się ma z niezrozumiałym opiniowaniem przez Izbę Lekarsko-Weterynaryjną, kandydatów na GLW, WLW i PLW
Można również zastanowić się na głębszą nowelizacją tego zagadnienia. Zlikwidować, archaiczne jak się wydaje, prawo wykonywania zawodu, jako wymóg zatrudnienia w IW, pozostawić jedynie wykształcenie wyższe weterynaryjne.
Ad. 5 UREGULOWANIE KWESTII POBIERANIA OPŁAT ZA WYKONYWANIE CZYNNOŚCI URZĘDOWYCH
Zmiany opisane w założeniach do projektu zmian, są do zaakceptowania przez Związek. Pracując nad tym zagadnieniem należy zwrócić uwagę nad potrzebą ustalenia jednakowych i jednoznacznych kryteriów pobierania opłat za kontrolę podmiotów, w których nadzór wykonują Inspektorzy Weterynaryjni. Nakładanie opłaty w systemie „za godzinę nadzoru” jest dyskusyjne i różnie rozumiane w całej Polsce. Tym samym niektórzy PLW podczas kontroli mieszalni pasz obciążają ją opłatą za jedną godzinę nadzoru, a inni faktycznym czasem spędzonym na kontroli. Wypracowany system powinien być jednolity w całej Polsce i zgodny z prawem unijnym.
Ad. 6 ORGANIZACJA I FUNKCJONOWANIE URZĘDOWYCH LABORATORIÓW WETERYNARYJNYCH
Enigmatyczne zapisy w założeniach do projektu zmian, pozwalają przypuszczać, że autor chce „wyjąć” z Inspekcji Weterynaryjnej Zakłady Higieny Weterynaryjnej i utworzyć system urzędowych laboratoriów pasz i żywności wraz z laboratoriami Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Osłabienie Inspekcji Weterynaryjnej poprzez pozbawienie jej laboratoriów może doprowadzić do pogorszenia jakości nadzoru. Powoływanie się na Rozporządzenie (WE) 882/2004 i rozbieranie przy tym na części Inspekcji Weterynaryjnej musi się spotkać ze zdecydowanym sprzeciwem. Rozporządzenie 882/2004 jest w najczystszej formie realizacją zawartego w „biblii żywnościowej” jaką jest rozporządzeniu (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności, idei nadzoru od „pola do widelca” lub „od koryta po stół”. Ustawodawca powinien więc się zdecydować czy chce jednolitego nadzoru, i z racji przygotowania merytorycznego przekazać go merytorycznie gotowej Inspekcji Weterynaryjnej, czy chce konserwacji zamierzchłego systemu nadzoru, z którego zrezygnowały już wszystkie Państwa byłego bloku wschodniego, polegającego na dublowaniu inspekcji i instytucji kosztem zwiększonych wydatków budżetowych i absolutnie niewydajnego nadzoru.
Reasumując przedstawione założenia są dość enigmatyczne i trudne do dokładnej oceny. Osobiście mogę wyrazić tylko żal, że Ministerstwo Rolnictwa nie dąży do naprawienia Inspekcji Weterynaryjnej, czym byłoby stworzenie całkowicie nowej służby o profilu weterynaryjnym na bazie istniejącej Inspekcji Weterynaryjnej. Zajmuje się natomiast wprowadzaniem prowizorycznych i tymczasowych rozwiązań, nie podejmując odważnych decyzji mających na celu ochronę zdrowia publicznego, a co za tym idzie dobra obywateli.
Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Weterynarii Inspekcji Weterynaryjnej
Lek. Wet. Andrzej Borowski
Otrzymują:
1. Wojciech Wojtyra Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii
2. a/a
Do wiadomości:
1. Kazimierz Plocke Sekretarz Stanu w MRiRW
2. Ewa Lech Główny Lekarz Weterynarii |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DĄBROWSKI
Dołączył: 11 Lip 2004 Posty: 248
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 09:58 Temat postu: |
|
|
Przepraszam ale /wiem/ to już było - Pokłóciły się okrutnie części ciała. No, bo kto tu rządzi?
Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja tu myślę i wszystko kontroluję.
Bzdura! - zaprotestowały ręce - my tu robimy najwięcej - zarabiamy na wasze utrzymanie.
Ech - westchnęły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy, jaki
kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i naprawdę nic
nam nie umyka.
Bzdura - odparł żołądek - to ja tu rządzę, wytwarzam wam wszystkim
energię, ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwała się milcząca dotąd dupa - I JUŻ.
Śmiech ogólny, że całe ciało się nie może pozbierać.
DOBRA - odpowiedziała dupa - jak tak, to STRAJK. I przestała robić
cokolwiek.
Minęło kilka godzin. Mózg dostał gorączki. Ręce opadły. Nogi zgięły się w
kolanach. Oczy wyszły na wierzch. Żołądek wzdęło i spuchł z wysiłku.
Szybko zawarto porozumienie. Szefem została dupa.
I tak to już jest drodzy moi. Szefem może zostać tylko ten, co gówno robi! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aleksander B.
Dołączył: 08 Paź 2007 Posty: 488 Skąd: Kluczewsko
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 11:27 Temat postu: |
|
|
Panie Przewodniczący Borowski rozumiem ,że jest to Pańska prywatna opinia . Skoro to prywatna opinia to nic takiego , ale skoro to ma być stanowisko związku zawodowego to troszeczkę Pan przesadził . Pomimo iż jest Pan pracownikiem Inspekcji i jednocześnie przewodniczącym związku zawodowego sądząc na podstawie zaprezentowanego stanowiska to wpędza pan swoich Kolegów na drogę bez powrotu usianą minami . Panie Borowski pora wstać przetrzeć oczy i trzeźwo spojrzeć na problemy nękające Inspekcje . Nie mam zamiaru za Pana pracować , o to kilka problemów , które nie do końca są przemyślane .
1 Pionizacja - to kii , który ma dwa końce . Pod populistycznym hasłem usprawnienia funkcjonowania Inspekcji pragnie Pan wprowadzić tak zwany zamordyzm - cała władza w ręku głównego lekarza - Kolego to już było w minionej epoce , jakoś sie nie sprawdziło . Co was czeka w przyszłości strach pomyśleć jeden delikwent weźmie was krótko na smycz i będziecie chodzić jak model na uwięzi . Pierwsze oznaki chyba tego już są widoczne wyraźnie - zobaczcie co z wami wyprawie jego marność zastępca głównego .
2. Piramidalną głupotą jest stawianie dodatkowych barier dla osób ubiegających się o stanowiska w Inspekcji . Panowie to chyba do tak desperackiego kroku gna was strach przed konkurencją ze strony ludzi młodych , którzy mogą zagrozić waszemu bytowi . Akurat jest to kierunek przeciwny . Z takimi postulatami sukcesu nie osiągniecie .
3. Sprzeciw w sprawie zmiany art. 16 jest zgoła pozbawiony zdrowego rozsądku i logiki . Ten postulat to ułatwienie pracy powiatowym lekarzom i w niczym nie zagraża waszemu bytowi . Pana sprzeciw wynika chyba tylko z jednego broku podstawowej wiedzy z zakresu prawa podatkowego . o ubezpieczeniu społecznym i ustawy o Inspekcji . Lub jest Pan za utrzymaniem korupcji w majestacie prawa - ale kolego sprawy w komisji PP poszły już za daleko i nie da się kijem Wisły zawrócić .
4. Wyprowadzenie Inspekcji z Izby Lekarskiej to przejaw najwyższej głupoty . Kto będzie bił się o wasze sprawy - chyba nie Pan i Pana związek zawodowy , ponieważ w przypadku pionizacji Inspekcji będzie Pan miał tyle do powiedzenia co kot napłakał .
To tyle uwag na gorąco , niech Pan Panie Borowski zastanowi się co robi , oby w przyszłości Pana Koledzy psów na Panu nie wieszali . Olek B. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Włodek Szczerbiak Administrator
Dołączył: 02 Wrz 2005 Posty: 451 Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 12:20 Temat postu: |
|
|
Mam wrażenie, że Doktor Borowski przygotowując to pismo zapomniał o jeszcze jednej, podobno podstawowej sprawie - są w Inspekcji lekarze, dla których marzeniem życia jest uwolnienie się spod jurysdykcji Sądu i Rzecznika Izby, z zachowaniem pełni pozostałych praw.
Votum Separatum od opinii Izby, jakie dane mi było przytoczyć - świadczy o bardzo jednostronnym podejściu "Związku Zawodowego Lekarzy Weterynarii Inspekcji Weterynaryjnej", ba o poieraniu wszelkich zakusów rnzch lobbystów od dawna pauperyzujących nasz zawód. Inna sprawa, że roztropna ti i myśl, by trzymać ręka w rękę z silniejszym w postaci różnych stowarzyszeń producenckich. Może tego właśnie od Inspekcji oczekuje społeczeństwo?
Ale, niech tam! Każdy ma prawo głosu, dobrze jest poznać marzenia przeciwników i - co najważniejsze - w końcu wiedzieć, tak czarno na białym, kto torpeduje wszelkie prace Izby związane z najistotniejszymi problemami naszego zawodu.
Jest mi bardzo przykro, że w ubiegłym roku tak zdecydowanie zachęcałem do poparcia uchwał tego związku zawodowego. Przepraszam, już więcej nie będę tego robił. Jednocześnie cieszę się z odwagi jaką wykazał doktor Borowski, aby jasno pokazać ministrowi Sawickiemu, że kierowany przez niego związek jest zdecydowanie z ministerstwem, a przeciw reszcie Izby lekarsko - weterynaryjnej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zbigniew Kowalski
Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 531 Skąd: kujawsko-pomorskie
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 12:38 Temat postu: |
|
|
Cóż...., każdy ma prawo do głoszenia swoich poglądów na różne tematy. Szkoda tylko, że odbywa się to za fasadą szczątkowych związków zawodowych pracowników inspekcji.Ale nie mnie to osądzać. Być może taka jest wola większości.
Wiem tylko jedno, że wobec tylu spornych problemów, jakie wyrosły wokół samej Inspekcji i lekarzy wolnej praktyki, a także działalności naszej Izby, tworzenie jeszcze jednej orkiestry usiłujacej grać pod batutą innego dyrygenta jest działalnością szkodliwą, a nawet posunę się do określenia tego słowem kolaboracja.
Kolego Borowski, niech Pan nie wbija klina między pracowników Inspekcji, a nas, deptaczy gnoju, pod płaszczykiem walki z Izbą, czy naprawą Inspekcji. Niełatwo go będzie teraz usunąć.
Zastanawia mnie, ile jest osób, które myślą tak jak Pan? Czy miał Pan prawo powoływać się na ogół pracujących w Inspekcji? Czy większość myśli tak jak Pan? Jakie zdanie mają pracownicy inspekcji prowadzący po godzinach własne gabinety? Czy tak łatwo z nich zrezygnują, i Pan też?
A w przypadku spełnienia pańskich postulatów będą musieli!
Chce Pan wykonywać wszystkie zadania Inspekcji siłami własnymi, proszę bardzo. Widzi Pan tylko wierzchołek góry, reszta Pana nie interesuje, oceniając wszystko tylko w/g własnego punktu siedzenia. To nie jest takie proste, jak się Panu wydaje. A na skórce banana, którą usiłujecie podrzucić nam pod nogi, wywracają sie z reguły ci, którzy to robią!
Róbcie IRZ, róbcie monitoringi, róbcie wszystko! Bierzcie bezpłatne urlopy i do roboty! Obawiam się,że przynajmnie połowa słysząc o pójściu w teren na pobieranie krwi, czy nawet monitoring bydła, uciekła by zaraz z Inspekcji, nawet za potrójną średnią krajową. Kto wtedy Pana poprze? Obawiam się, ze nikt!
To my wykonujemy najczarniejszą robotę w weterynarii! I boli to, że próbują w to ingerować ci zza biurka!
Izba, to między innymi Pan, ja i inni. Pan uzurpuje sobie prawo do obrony interesów swojej grupy pracowniczej, nie wiem czy jest na to ogólna zgoda? Mnie usiłuje bronić, z różnym skutkiem moja Izba, jestem zawsze z nią, mimo że nie wszystko czasami mi się w niej podoba. Trzeba ją leczyć, a nie kierować na ubój z koniecznosci! Czy podcinać gałąź na której siedzimy wszyscy.
Tak nie można. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piotr Kałużny
Dołączył: 09 Maj 2004 Posty: 201
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 13:21 Temat postu: |
|
|
Jeśli Związek Zawodowy chce brać z dobrodziejstw umowy zlecenia/wyznaczenia jak do tej pory, to inspekcja musi zapewnić nie tylko preparaty diagnostyczne igłoprobówki ale też : strzyk.do tuberkulinizacji (350 zł/szt.) igły do nich (3 zł/szt. x 50 szt.) noniusze (200zł/szt.) zapasowe cylinderki (80 zł/szt.) i to po kilka takich zestawów na powiat. A także środek transportu, o ubraniach i t. p. nie wspomnę.
Jak rozumieć stwierdzenie: „…tańsze będzie wykonywanie wszelkiego monitoringu chorób zakaźnych przez zatrudnionych w IW lekarzy i pomocników, niż wyznaczanie do tego zadania zewnętrznych podmiotów”? Czy inspektorzy wykonają tą pracę za jeszcze mniejsze pieniądze niż my ? Gratulacje dla inspektorów za wybór takiego przewodniczącego, który za pieniądze mniejsze niż te za jakie prywatni już powoli nie chcą tego robić, wpędza was w monitoring. W rzeźniach w ciągu tygodnia ale też w soboty, niedziele, święta oraz noce inspektorzy też będą pracować za mniejsze pieniądze niż my? No to jest cudowne. Chyba, że : „Przy założeniu znaczącego wzrostu płac w IW (do poziomu 3 średnich krajowych),” ten wzrost wszystko załatwi ? ( kto wierzy w ten wzrost niech się zapisuje do związku)
Jedyne co mnie w tym cieszy to , że po wyjściu z Izby inspektorzy zamkną swoje gabinety.
Wygląda na to, że GIW, Departament i Min. przy pomocy swojego związku zawod. dążą do utworzenia licznej, pokornej ale biednej inspekcji.
Mylę się ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DĄBROWSKI
Dołączył: 11 Lip 2004 Posty: 248
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 14:10 Temat postu: |
|
|
SPRAWOZDANIE
Zarządu Głównego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Weterynarii Inspekcji Weterynaryjnej za okres od 7 maja 2005 r. do 27 kwietnia 2008 r.
Zgodnie z § 16 ust.2 statutu Związku - Walny Zjazd członków i delegatów powinien być zwoływany corocznie przez Zarząd Główny lub na każde żądanie Głównej Komisji Rewizyjnej, albo co najmniej 1/3 członków Związku.
Z wypełnieniem tego statutowego obowiązku władze związku tak I – szej, jak i obecnej kadencji miały i mają pewien problem. Wynika on moim zdaniem z braku biura do obsługi administracyjno – prawnej Zarządu Głównego i pozostałych Organów Związku. Przyczyną takiego stanu rzeczy była mała (około 220 członków płacących składki w latach 2000 – 2003), a następnie stale malejąca ilość członków związku, co powoduje malejące wpływy finansowe pochodzące wyłącznie ze składek członków związku. Zasadniczymi powodami malejącej ilość członków było:
· rezygnacja z pracy w inspekcji weterynaryjnej;
· zaprzestanie płacenia składek członkowskich;
· pisemna rezygnacja z przynależności do związku;
· przechodzenie na emeryturę starszych lekarzy weterynarii - członków związku;
· brak wstępowania do związku młodych – nowo zatrudnionych w Inspekcji lekarzy weterynarii.
W okresie sprawozdawczym Zarząd Główny odbył pięć posiedzeń, na których były
omawiane bieżące sprawy dotyczące działalności Związku, jak również i przede wszystkim problemy dotyczące Inspekcji Weterynaryjnej i lekarzy weterynarii w niej zatrudnionych.
W lipcu 2006 r. w związku z zamiarem realizacji jednego z haseł wyborczych partii, która zdobyła większość w wyborach w 2005 r. „Tanie Państwo” ówczesny rząd zaczął lansować propozycję połączenie pięciu działających inspekcji w zakresie bezpieczeństwa żywności w jedną, która miała się nazywać „Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności”, co stanowiło realne zagrożenie dla naszego samodzielnego istnienia. Wystąpiłem wtedy z apelem zamieszczonym na naszej stronie internetowej i opublikowanym także, dzięki dobrej współpracy i osobistego zaangażowania Prezesa Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej dr Tadeusza Jakubowskiego na łamach Życia Weterynaryjnego - do lekarzy weterynarii zatrudnionych w Inspekcji Weterynaryjnej, o masowe zapisywanie się do Naszego Związku Zawodowego celem zwarcia szeregów i obrony naszego bytu. Efekt mojego apelu był żaden. Poza jednym telefonem kolegi z któregoś PIW w Polsce, Zarząd Główny nie otrzymał ani jednej deklaracji, wyrażającej wolę wstąpienia do naszego Związku.
Dlatego z nie ukrywaną satysfakcją witam Koleżanki i Kolegów lekarzy Weterynarii, którzy na skutek ostatnich wydarzeń i apeli Zarządu Głównego i kol. Andrzeja Borowskiego z Torunia, złożyli deklaracje wyrażając wolę wstąpienia do Związku, a szczególnie witam przybyłych osobiście na Zjazd.
W ostatnim Zjeździe, który odbył się w dniu 7 maja 2005 r. uczestniczyło tylko 12 delegatów z Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego i 6 delegatów z Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego wraz z Przewodniczącym tego oddziału, który nie był delegatem. Sytuacja na poprzednim Zjeździe była dość dramatyczna i o mało nie doszło do podjęcia uchwały o likwidacji Związku. Ulegając prośbie delegatów wyraziłem wtedy zgodę na kandydowanie na przewodniczącego Związku i zostałem wybrany, ale jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że mimo najlepszych chęci, nie sprostam nałożonym obowiązkom i oczekiwaniom Koleżanek i Kolegów z przyczyn o których wspomniałem na wstępie. Jeżeli Organy Związku mają działać skutecznie a zwłaszcza Przewodniczący Związku, nie może być w jednej osobie przewodniczącym, sekretarką, gońcem itp.
Ostatni Zjazd podjął uchwałę nr 6/2005 o utworzeniu strony Związku w Internecie. Uchwała została wykonana i z dniem 1 stycznia 2006 r. została podpisana umowa o utworzeniu strony. Osobą odpowiedzialną za prowadzenie strony jest kol. Wojciech Barszcz, sekretarz Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego. Utworzenie strony internetowej też nie poprawiło zainteresowanie działalnością Związku, chociaż trzeba przyznać, że ilość i jakość informacji zamieszczanej na tej stronie jest niewystarczająca.
Szanowne Koleżanki i Koledzy.
W dniach 17 -19 czerwca 2005 r. uczestniczyłem jako gość w VI Krajowym Zjeździe Lekarzy Weterynarii Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Na tym Zjeździe wystąpiłem z apelem do władz przyszłej Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej o nawiązanie ścisłej współpracy między Krajową Radą lekarsko-Weterynaryjną a Związkiem Zawodowym w celu realizacji postulatów mających za zadanie poprawę sytuacji pracy i płacy w Inspekcji Weterynaryjnej. Nowo wybrany Prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej dr Tadeusz Jakubowski spowodował nie tylko fasadową, ale rzeczywistą współpracę, która miała miejsce na poziomie Rady i komisji Krajowej Rady do spraw Inspekcji Weterynaryjnej Lekarzy Urzędowych i Wojskowych. Na zaproszenie Przewodniczącego tej komisji uczestniczyłem razem z kol. Markiem Wincenciakiem w dniach 20 marca 2006 r. w Szczyrku oraz w dniu 31 lipca 2006 r. w Warszawie, których tematem były aktualne problemy związane z funkcjonowaniem Inspekcji Weterynaryjnej a także warunki pracy i płacy lekarzy weterynarii Inspekcji.
W dniu 5 sierpnia 2005 r. razem z ówczesnym Wielkopolskim Wojewódzkim Lekarzem Weterynarii dr Lesławem Szabłońskim uczestniczyłem w konferencji zwołanej przez Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego pt. „Bezpieczeństwo żywnościowe Polski w aspekcie prawa weterynaryjnego”. Na konferencji w moim wystąpieniu omówiłem aktualne nieprawidłowości i zagrożenia wynikające z złego i niespójnego prawa i niewłaściwe usytuowanie Inspekcji Weterynaryjnej w administracji rządowej. Wystąpienie moje było publikowane w sprawozdaniu na łamach Życia Weterynaryjnego. Konferencja ta moim zdaniem była zwołana jako spotkanie przedwyborcze z inicjatywy naszego kolegi Posła lek.wet. Ryszarda Stanibuły, której zadaniem było zyskanie poparcia naszego środowiska dla tej partii w zbliżających się wtedy wyborach.
Jak prawie wszyscy pamiętamy, poprzedni rząd wiosną 2006 r. powołał zespół bez udziału przedstawicieli naszego zawodu, który opracował projekty ustaw zamieszczone następnie na stronie internetowej Kancelarii Rady Ministrów R.P.:
· o Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności;
· o przekształceniach i zmianach w podziale zadań i kompetencji niektórych Inspekcji.
Zarząd Główny na posiedzeniu w dniu15 maja 2006 r. wypracował stanowisko w sprawie ww. projektów ustaw, które zostało przesłane do Prezesa i Wiceprezesa Rady Ministrów Panów Kazimierza Marcinkiewicza i Andrzeja Leppera oraz wszystkich posłów i senatorów Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Sejmie i Senacie. Jedynym posłem, który odpowiedział na przesłane stanowisko Związku był poseł Aleksander Grad z Platformy Obywatelskiej, który podzielił przedstawione w stanowisku opinie Związku i zapewnił o poparciu i wykorzystaniu stanowiska Związku w pracy parlamentarnej, zwłaszcza na forum Komisji Rolnictwa. Myślę, że większa ilość posłów i senatorów zgadzała się w większym lub mniejszym stopniu ze stanowiskiem Związku ale nas o tym nie powiadomiła.
W przesłanym stanowisku przedstawiliśmy zdecydowany pogląd o odrzuceniu ww. wymienionych projektów ustaw w całości z następujących powodów:
· przedstawione projekty nie miały nic wspólnego z realizacją programu rządowego „Tanie Państwo”, a w zakamuflowany sposób prowadziły do podporządkowania Inspekcji Weterynaryjnej, która miała się znaleźć w nowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i być kierowana przez osoby zajmujące stanowiska Organów, którzy nie mieli wykształcenia weterynaryjnego i nie byli lekarzami weterynarii.
· przedstawiliśmy jasną i wyraźną wykładnię, że osobami które proponują takie rozwiązanie są prominentni działacze, którzy znaleźli się w zespole opracowującym powyższe projekty ustaw tj. Panowie z Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych i postulowaliśmy likwidację tej Inspekcji, której powstaniu nasz Związek był przeciwny w 2000 roku, jako Inspekcji nie mającej uzasadnienia do działania w prawie U.E.
Podobne stanowisko w imieniu Związku zaprezentowałem na konferencji na temat
„Konsolidacja systemu kontroli żywności w Polsce”, która odbyła się w Senacie R.P. w dniu 11 lipca 2006 r. pod patronatem V-ce Marszałka Putry, a została ona zorganizowana przez te same osoby, które majstrowały przy projektach ww. ustaw i aby nadać większej wiarygodności swojemu niecnemu działaniu, załatwiły sobie poparcie senatorów rządzącej wtedy partii.
Należy stwierdzić, że takie samo stanowisko w tej i innych kluczowych sprawach zajmowała Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna, która była inicjatorem i organizatorem spotkań przedstawicieli środowiska lekarsko – weterynaryjnego, gdzie uzgadnialiśmy drogi postępowania, jak również z inicjatywy i dzięki kontaktom Prezesa dr Tadeusza Jakubowskiego dochodziło do spotkań z posłami i senatorami gdzie były przestawiane zagrożenia i obawy istotne dla bytu Inspekcji Weterynaryjnej.
W sierpniu 2006 r. Zarząd Główny odbył posiedzenie wyjazdowe, korzystając z gościnności i pomieszczeń Krajowej Izby lekarsko-Weterynaryjnej. Na posiedzeniu tym, po wcześniejszym uzgodnieniu z Krajową Radą Lekarsko-Weterynaryjną, jako organizacja związkowa mająca ustawowe możliwości, podjęliśmy uchwałę w sprawie wejścia w spór zbiorowy lekarzy weterynarii zatrudnionych w Inspekcji Weterynaryjnej z pracodawcami. Do uchwały była załączona odezwa do lekarzy weterynarii informująca o zamiarze wejścia w spór zbiorowy pracowników z pracodawcami. Odezwa zawierała dane dotyczące konieczności zwiększenia i przyznania ilości etatów niezbędnych do sprawnego działania Inspekcji Weterynaryjnej, procentowego wykorzystania mnożnika kwoty bazowej w poszczególnych grupach pracowników oraz zwiększenia środków na wydatki budżetowe. Materiały i szczegółowe dane, które znalazły się w odezwie opracował obecny tu na tej sali dr Mirosław Tomaszewski – Wiceprezes Krajowej Rady Lekarsko Weterynaryjnej. Do uchwały i odezwy był również załączony wzór oświadczenia o wyrażeniu zgody na wejście w spór zbiorowy.
W tym czasie docierają do Związku informacje, że władza szykuje zmiany na stanowiskach Głównego Lekarza Weterynarii i niektórych Wojewódzkich Lekarzy Weterynarii. Jako Przewodniczący Związku otrzymuję telefoniczne prośby o wstrzymanie akcji, ponieważ istnieje obawa, że wojewódzcy lekarze weterynarii z obawy o swoje stanowiska będą wywierać presję na powiatowych lekarzy wstrzymają a nawet zablokują akcję Związku. Po rozmowach z członkami Zarządu Głównego oraz z dr Tadeuszem Jakubowskim, wstrzymuję wykonanie uchwały i kieruję w imieniu Związku do Prezesa Rady Ministrów Pana Jarosława Kaczyńskiego z równoczesnym przesłaniem do wiadomości do Marszałków Sejmu i Senatu oraz Wicepremiera i Ministra Rolnictwa Pana Andrzeja Leppera pismo, w którym zwracam się do Premiera, o wniesienie pod obrady Rządu propozycji zwiększenia nakładów finansowych na rok 2007 na Inspekcję Weterynaryjną. Pismo to pozostało bez odpowiedzi.
Na kanwie wydarzeń społeczno-politycznych i braku reakcji ze strony ówczesnego rządu i władz resortowych, z inicjatywy Związku i Prezesa Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w dniu 20 lutego 2007 r. odbyło się spotkanie w Warszawie, w którym udział wzięli: Prezes i Sekretarz Krajowej Rady, członkowie Komisji ds. Inspekcji Weterynaryjnej Lekarzy Urzędowych i Wojskowych, przedstawiciele Sekcji Krajowej Pracowników Weterynarii NSZZ „Solidarność” oraz przedstawiciele naszego Związku tj. Przewodniczący i członek Zarządu kol. Marek Wincenciak, a także przedstawiciele Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Wolnej Praktyki „Medicus Veterynarius” oraz Okręgowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej woj. Kujawsko-Pomorskiego i Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Toruniu. Na tym spotkaniu powołany został 12-to osobowy zespół roboczy, który następnie przekształcił się w Ogólnopolski Komitet Protestacyjny Urzędowych Lekarzy Weterynarii – Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego lekarzy Weterynarii I.W., Sekcji Krajowej Pracowników Weterynarii NSZZ „Solidarność” i Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Wolnej Praktyki „ Medicus Veterynarius”, który na Przewodniczącego wybrał kol. Krzysztofa Strawę – Prezesa Podkarpackiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.
W wyniku działania Komitetu Protestacyjnego w dni 17 kwietnia 2007 r. odbył się protest około 1500 do 2000 tys. lekarzy weterynarii pracowników Inspekcji Weterynaryjnej i lekarzy weterynarii wolnej praktyki, którzy przeszli ulicami Warszawy, manifestując przeciw zagrożeniu, jakie dla bezpieczeństwa żywności pochodzenia zwierzęcego stworzyć mogą powstające w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi projekty scalenia wszystkich podległych temu resortowi inspekcji w jedną inspekcję bezpieczeństwa żywności ze znacznym osłabieniem kompetencji wojewódzkich i powiatowych lekarzy weterynarii. Jednym z zasadniczych postulatów był protest przeciw „Nędzy budżetowej Inspekcji Weterynaryjnej i upokarzającemu wynagradzaniu jej pracowników”.
Nasz Związek Zawodowy był widoczny w manifestacji, a członkowie Związku łącznie z moja skromną osobą byli ubrani w koszulki i czapki z nazwą związku oraz nieśli szturmówki i transparenty z nazwą związku.
Po odbytym proteście działalność Komitetu Protestacyjnego jakby została z jakiś powodów wyciszona. Zespoły które zostały powołane do kontynuowania prac nad realizacją zgłoszonych postulatów, przestały działać lub ich działanie jakby było z czyjejś inicjatywy hamowane. Dopiero list kol. Andrzeja Borowskiego – Sekretarza Komitetu Protestacyjnego do dr Tadeusza Jakubowskiego z 28 stycznia 2008 r. spowodował pewne ożywienie dyskusji. Propozycja kol. Andrzeja Borowskiego stworzenia nowego prężnie działającego związku zawodowego spowodowała moją reakcję i zaproszenie członków komitetu protestacyjnego lekarzy weterynarii pracowników I.W. na zebranie Zarządy Głównego Naszego Związku, które odbyło się 11 marca b.r. w Poznaniu z udziałem kolegów Andrzeja Borowskiego i Bogusława Knaflewskiego.
Przedstawiłem propozycję, aby nie zakładać nowego związku zawodowego, bo taki istnieje, natomiast potrzeba nowych prężnie działających osób lekarzy weterynarii w kierownictwie Związku a przede wszystkim przekonania lekarzy weterynarii zatrudnionych w I.W do wstępowania do związku. W wyniku tej propozycji Zarząd Główny wydał komunikat w którym przedstawił stanowisko popierające działania Komitetu protestacyjnego i apel o wstępowanie do naszego związku. Komunikat ten został dodatkowo wsparty listem zawierającym apel do koleżanek i kolegów z dnia 25 marca b.r. kol Andrzeja Borowskiego o masowe wstępowanie do związku i otwarcie nowego rozdziału w historii Medycyny Weterynaryjnej. Apel zakończony pięknymi słowami ks. Twardowskiego „Ci którzy mają nadzieję – patrzą dalej”.
Muszę odnieść się do pewnego zdania, które znalazło się w komunikacie Zarządu Głównego z dnia 11 marca 2008 r. skierowanym do Państwa, a które uszło mojej uwadze i jest nieprawdziwe. Zdanie to brzmi „Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy Weterynarii Inspekcji Weterynaryjnej był marginalizowany przez Izbę lekarsko-Weterynaryjną”. Zdanie to nie odpowiada prawdzie, mogło by się odnosić do kierownictwa Izby poprzedniej kadencji , w stosunku do obecnej jest krzywdzące i nie prawdziwe.
Panie Prezesie – proszę przyjąć moje przeprosiny i przekazać je również Panu Prezesowi Tadeuszowi Jakubowskiemu i całej Krajowej Radzie Lekarsko-Weterynaryjnej.
Szanowni Państwo !
Ostatnio pewne sprawy nabierają przyspieszenia. W dniu 8 marca tego roku doszło do spotkania przedstawicieli Komitetu Protestacyjnego z Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Rolnictwa Panem Kazimierzem Plocie, któremu podlega Inspekcja Weterynaryjna. Minister powołał dwa zespoły:
1. zespół do spraw reorganizacji Inspekcji Weterynaryjnej,
2. zespół do spraw finansowania Inspekcji Weterynaryjnej.
W pracach tych zespołów biorą udział przedstawiciele Naszego Związku i tak: w zespole 1-szym. kol. Józef Czupała i Sławomir Wołłejko, natomiast w zespole 2-gim. kol. Paweł Jaśkiewicz i Józef Gromadzki.
W dniu 3 kwietnia 2008 r. odbyło się w Ministerstwie Rolnictwa spotkanie zespołu do spraw reorganizacji Inspekcji Weterynaryjnej. Celem spotkania było ustalenie stanowiska w następujących tematach:
- pionizacja Inspekcji Weterynaryjnej oraz jej usytuowanie w administracji rządowej;
- wymagania jakie powinny być spełnione przez kandydatów na organy w Inspekcji;
- Zmiany w art. 16 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej;
- Zmiany w opłatach za wykonanie czynności w kontekście planowanych zmian w art.16;
Stanowiska w tych sprawach zaprezentowały już Główny Lekarz Weterynarii i Krajowa Rada Lekarsko – Weterynaryjna. Dzisiejszy Zjazd musi wypracować do 29 kwietnia stanowisko Związku w tych sprawach.
Patrząc na zebranych, widzę na Sali nowe młode twarze lekarzy weterynarii pracowników Inspekcji Weterynaryjnej, którzy posłuchali apelu i złożyli deklaracje o przystąpieniu do Związku Zawodowego mam nadzieję a nawet pewność, że nowy Przewodniczący Związku, wspomagany przez uzupełniony i odmłodzony Zarząd Główny spowoduje, że spełnią się marzenia św. pamięci dr Tadeusza Majewicza, I-szego Przewodniczącego i Założyciela Związku – że nasz Związek Zawodowy Lekarzy Weterynarii Inspekcji Weterynaryjnej będzie liczny i silny i będzie liczącym się partnerem dla władzy wykonawczej i ustawodawczej, ale do tego potrzeba osoby posiadającej charyzmę dr Majewicza i takie osoby tu na tej Sali widzę.
Ja niestety takiej charyzmy i siły woli nie miałem, i przepraszam wszystkich lekarzy weterynarii pracowników Inspekcji Weterynaryjnej jeżeli za mojego przewodniczenia związkowi ich nadzieje pokładane w Związku Zawodowym nie zostały w pełni zrealizowane.
Telesfor Walterbach
Przewodniczący
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego
Lekarzy Weterynarii Inspekcji Weterynaryjnej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
janusz bajda
Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 68
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 14:29 Temat postu: |
|
|
| koledze Borowskiemu najwyrazniej zaszkodziła ta niesamowita ilość milionów ,dobrze ,że jesteśmy małym krajem ,ale i tak te 500 000 000 ,ta niesamowita ilość zer ,aż się w oczach mieni, no i nie jego !!.I jak tak człowiek nieustannie o tym myśli, przeradza się to w końcu w obsesję ,że nie zważając na śmieszność ,zaczyna pukać w klawiaturę ,aby stworzyć knota rodem z epoki póznego Gierka. 17 Kwietnia 2007 byliśmy razem z IW , i tylko razem coś możemy wygrać,ale bez takich infantylnych i wyrwanych z kontekstu ,że tak nazwę ...szkodników . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
janusz bajda
Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 68
|
Wysłany: 14 Cze 2008, 18:07 Temat postu: |
|
|
a swoją drogą ciekawe ,ile liczy osób ten OZZLWIWet. ?
czy może przypomina słynną swego czasu Partię Stu ,co to mieściła się na jednej kanapie ?
I póki co ,może nasz Admin na razie weżmie w cudzysłów słowo w temacie tj.
" Przyjaciele " z inspekcji mają.... ,bo rzeczy należy nazywać po imieniu ,żeby uniknąć pomyłek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
K.Majerski
Dołączył: 12 Wrz 2005 Posty: 16
|
Wysłany: 15 Cze 2008, 16:15 Temat postu: |
|
|
Panie Borowski.Swoim wyrażonym stanowiskiem / mam nadzieję,że tylko prywatnym /po raz drugi marnuje Pan szansę na poprawienie bytu kolegów z IW.Zapewnia Pan nasze władze, że w IW żyje się dobrze,a za niewielką dopłatą kosztem "prywaciarzy" chętnie przejmie Pan nasze obowiązki i z ochotą pójdzie Pan wykonywać bad.monitoringowe dla dobra ojczyzny.Życzę powodzenia w walce o lepsze jutro,ale chyba bez większości kolegów z IW ,a na pewno bez kolegów wolnopraktykujących. .Przedstawione przez Pana stanowisko pokazuje po krórej stronie Pan stoi.Jestem pewien,że nie po stronie większości kolegów z IW,których chce Pan reprezentować.Czytając Pana dywagacje mam wrażenie, że ktoś coś Panu obiecałJest Pan jeszcze młodym pracownikiem i radzę zwrócić się o pomoc do starszych kolegów, którzy dysponują znacznie większą wiedzą na temat , jak to dawniej bywało w weterynarii.W "terenie" pracują w większości koledzy, którym już szron mocno posypał skronie.Przeżyliśmy już różne czasy i jakoś się jeszce trzymamy.Przeżyjemy również i te Pana dziwaczne pomysły.
Ostatnio zmieniony przez K.Majerski dnia 17 Cze 2008, 22:26, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zbigniew Kowalski
Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 531 Skąd: kujawsko-pomorskie
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
DĄBROWSKI
Dołączył: 11 Lip 2004 Posty: 248
|
Wysłany: 17 Cze 2008, 16:19 Temat postu: |
|
|
rownowaga98.wordpress.com/2008/06/ - 8k - Jak zostać nędzarzem UE?
„Równowaga ’98” walczy o prawa pracowników Inspekcji Weterynaryjnej
Hanna Walenczykowska, Wtorek, 17 Czerwca 2008
Musisz zdobyć najwyższe kwalifikacje i zostać lekarzem weterynarii. Potem skończ studia podyplomowe - taki jest początek poradnika, jak zostać nędzarzem.
Roman Sęk i Radosław Zbytniewski protestują przeciwko niskim płacom Fot. Tadeusz Pawłowski
- Reprezentuję nieliczną grupę zawodową skupiającą ludzi z wyższym wykształceniem - wyjaśnia Roman Sęk, przewodniczący ZZ „Równowaga ’98”. - Zalicza się nas do służby cywilnej, nie wolno więc nam strajkować. Chcieliśmy jednak, by ktoś zwrócił na nas uwagę. Od 10 lat nie ma awansów zawodowych, a zarobki osób na kierowniczych stanowiskach są poniżej średniej krajowej. Dlatego wymyśliliśmy plakaty.
W jednym z nich czytamy „Polska to piękny kraj! Z nas zrobiono nędzarzy EU. 10 lat bez awansów” - pracownicy ZHW „ Równowaga ’98”
Opracowana też została instrukcja: „Jak zostać nędzarzem UE”. Zgodnie z tym przewodnikiem, najpierw należy uzyskać wyższe wykształcenie (lekarz weterynarii lub mgr chemii), potem zrobić doktorat, a następnie zatrudnić się w bydgoskim ZHW.
Plakatów i ulotek związkowcy nie mogli umieścić nawet wewnątrz budynków, w gablotach. Nie zgodziła się na to Bogumiła Mikołajczak, wojewódzki lekarz weterynarii. Swoją decyzję oparła na przepisach ustawy o pracownikach korpusu służby cywilnej .
Członkowie ZZ „Równowaga ’98” oplakatowali więc prywatne samochody i zamówili specjalne, zielone koszulki z napisem „nędzarz Europy”. Zwrócili się też do wojewody kujawsko-pomorskiego.
- Będąc liczebnie małą grupą pracowniczą, zostaliśmy przez systematyczne i (wielo)-systemowe zaniechania w zakresie m.in. płacowym skazani na dziadostwo unijne - czytamy w piśmie. - Protestujemy przeciwko beznadziejnie niskim płacom(...) Domagamy się poprawy warunków, a w przypadku nadużywanego już wielokrotnie sformułowania o niemożności - wnioskujemy o wystąpienie do UE o pomoc w stworzeniu „funduszu przeciwdziałania dziadostwu na etatowych stanowiskach Inspekcji Weterynaryjnej”.
Do wojewody dotarły owe pisma, a wczoraj właśnie wicewojewoda Dariusz Kurzawa podpisywał odpowiedź dla związkowców.
- Wojewoda, ze względu na trudną sytuację materialną pracowników inspekcji, wysłał informację do resortu - mówi Piotr Kurek, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego.
Na razie resort, do którego pisma słała też „Równowaga ’98”, nie zajął stanowiska w kwestiach płacowych.
- Zastanawiamy się nad złożeniem doniesienia do Państwowej Inspekcji Pracy i prokuratury - wyjawia Roman Sęk. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aleksander B.
Dołączył: 08 Paź 2007 Posty: 488 Skąd: Kluczewsko
|
Wysłany: 17 Cze 2008, 21:50 Temat postu: |
|
|
Gratuluję odwagi , mata chłopaki przechlapane bo waszą szefową jest baba , a to diabelskie nasienie dla własnej kariery zawodowej posunie sie do najgorszego więc należy mieć oczy tam gdzie słońce nie dochodzi . Na początek proponuje zróbta to co dawno powinnśta zrobić . Jak płaca taka praca i zraz znajdą się pieniądze na wasze podwyżki płac . Skoro powiedzieliście A to należy powiedzieć B strajk włoski zaraz babę przywróci do równowagi . Pozdrawiam i życzę wytrwałości w walce o swoje prawa .
Olek Borowiecki . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
K.Majerski
Dołączył: 12 Wrz 2005 Posty: 16
|
Wysłany: 17 Cze 2008, 22:02 Temat postu: |
|
|
Przy zlecaniu prac przez pow.lek.wet.zapomniano o zasadniczej kwestii.W umowie uczestniczą dwie strony-płatnik / budżet centralny/ i zleceniobiorca / lekarz wolnej praktyki/.Przed wykonaniem określonej pracy strony uzgadniają warunki umowy.Kiedy warunki umowy odpowiadają każdej ze stron, podpisywana jest umowa i wykonywana praca.W naszym przypadku w uzgadnianiu warunków umowy uczestniczą tylko przedstawiciele płatnika.Zleceniobiorcy nikt się nie pyta, czy odpowiadają mu warunki umowy.Stosowane są różnego rodzaju naciski z groźbą odebrania wszystkich prac zleconych lub wręczanie nakazu pracy.Proponuję decydentom, aby nie pytając o zgodę zastosowali nakaz pracy wręczając go np. mechanikowi samochodowemu,który ma naprawić ich zepsuty samochód np. za 20 zł. a nie za 220/życzę powodzenia/. Tak się właśnie z nami postępuje.Traktuje się nasze własne zakłady pracy, jak państwowe z tą jedną różnicą, że utrzymywane są przez nas, a dysponowane przez PIW, WIW lub GIW.
W umowach zawarte są terminy,w jakich zobowiązani jesteśmy do złożenia dokumentacji rozliczającej wykonaną pracę.Nigdzie jednak nie widnieje termin wypłacenia nam wynagrodzenia za pracę.Płaci się nam wtedy kiedy są pieniądze, często z kilku miesięcznym opóźnieniem.
Te kwestie powinny być w pierwszej kolejności rozwiązane, gdyż są one równie ważne jak nowelizacja ustawy z dnia 29.01.2004 o Inspekcji Weterynaryjnej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DĄBROWSKI
Dołączył: 11 Lip 2004 Posty: 248
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|